I co dalej?

Właściwie to miałem zamiar ten wpis opublikować wcześniej, gdy zachodziły odpowiednie okoliczności ku temu. Teraz temat jest już trochę nieaktualny, lecz jak znam życie, pojawi się na tapecie niebawem. O czym to miałem pisać? O braku konsekwencji…
Spośród niewątpliwie obszernej listy moich wad, jedną z najbardziej mi doskwierających jest właśnie brak konsekwencji… Jestem typem człowieka o charakterze zadaniowym. Zaplanować, zebrać stosowne środki, zrealizować zadanie i… znudzić się tym, co zrobiłem. Niestety tak jest ze wszystkim: z pracą, gdzie byłem wykonawcą niestandardowych i trudnych projektów, z fotografią, z czynnym uczestnictwem w Galerii Świata Obrazu, z pisaniem blogów, z pisaniem książek… Najpierw wielki zapał, potem totalne oddanie się projektowi, a na końcu… znudzenie. Czy ktoś z Was też tak ma…?
Ostatnio zmobilizowałem się i pojawiły się nowe zdjęcia, nowe wpisy na blogu, zacząłem pisać kolejną książkę. Robię to z wielką radością, znowu czuję entuzjazm. Oby tym razem ten stan rzeczy trwał jak najdłużej.
Być może powodem mojego braku konsekwencji jest zbyt wiele sroczych ogonów, za które pociągam…? To jest bardzo prawdopodobne, dlatego też postanowiłem zrobić przegląd swoich aktywności i ograniczyć się tylko do tych najważniejszych. A zatem:
– Niniejszy blog („Strefa Stojaqa”) będzie kontynuowany jako jeden z naważniejszym moich projektów,
– Pisanie – to, co lubię najbardziej… Jest już zalążek czwartej książki, więc życzcie mi powodzenia,
– Fotografia – moje hobby i nie mogę się z nim rozstać. Chociaż jestem mniej aktywny fotograficznie, to trzymanie przy oku wizjera mojego „Olka” sprawia mi nadal ogromną frajdę.
– Galeria Świata Obrazu – za długo się znam z moimi Przyjaciółmi – Galernikami, żebym się miał z nimi pożegnać. Pierwsze swoje zdjęcie umieściłem tam 3 maja 2013 roku (niedługo stuknie pięć lat).
Niestety przyszedł czas na pożegnanie się z „blogiem bezglutenowym”… Pod znakiem zapytania stawiam też stronę fotograficzną www.fotostojaq.com i pisarską www.jacekdelt.com
Przy okazji pozdrawiam moich przyjaciół z galerii Świata Obrazu i przepraszam ich za zbyt małą ilość komentarzy. Pozdrawiam też wszystkich Gości odwiedzających Strefę Stojaqa.
A zatem – do dzieła…

Tylko elektroniczna szuflada…?

Jestem zły na siebie, bo od wielu tygodni nie mogę się fotograficznie wskrzesić… ! Nie chcę głęboko analizować przyczyn, ale co przeglądam swoje zasoby w Lightroomie, to nie mogę sobie darować tych wszystkich „fotopustych” minionych dni. Ale dość tego!!! Od jutra nie ruszam się z domu bez aparatu (chyba, że w wyjątkowych sytuacjach) – tak jak Tomek.

Własny styl – dziś o słowach…

© 2015 by stojaq OM-D EM-1, 16 mm, f/13, 1/320 s, ISO 250

© 2015 by stojaq
OM-D EM-1, 16 mm, f/13, 1/320 s, ISO 250

Przyznam się, że nie zawsze precyzyjnie planuję zawartość kolejnych wpisów. Niektóre teksty powstają pod wpływem emocjonalnych, szybkich decyzji, inne są wynikiem wnikliwej analizy i przemyśleń. Nietrudno zauważyć, że coraz mniej miejsca w Srtefie Stojaqa zajmują mądrości z cyklu Pr-In-Cz, mniej jest wpisów o tamatyce muzycznej, mniej cytatów, mniej matafor… Coraz więcej natomiast pojawia się wpisów z cyklu „Historia zdjęcia”. Strefa, jak wszystko co mnie otacza, podlega procesowi zmian, choć z drugiej strony wiem, że nie świadczy to dobrze o stabilności tematycznej bloga. Co jest powodem takich przeobrażeń? Być może większe zaangażowanie w fotografię? Wpływ na to mają też czynniki zewnętrzne. Przeglądajac treści portali społecznościowych, szczególnie na facebooku, zauważyłem, że coraz więcej tam wszelakiej „maści” cytatów, hasełek, wierszyków pouczających jak żyć, będących w swojej treści tak świeckimi, jak i religijnymi. Szczerze mówiąc mam przesyt tych wszelakich słów pouczania i „nawracania”. Wolałbym więcej oglądać dowodów tych mądrości, przekutych w czyny w życiu realnym, potocznym, codziennym… Pomyślałem sobie, że jest czas na zaprzestanie wysyłania „w świat” przeze mnie samego pouczających i nieczytanych prawie przez nikogo myśli i mądrości, które zaprzątają moją (i pewnie tylko moją) głowę. Jestem pewien, że chęć i potrzeba pouczania innych jest cechą nieskromności. Nie oznacza to jednak, że rezygnuję z zamieszczania innych treści niż fotograficzne. Będą to jednak wpisy bardziej informacyjne, dające do myślenia, może dowcipne, a nie gotowe recepty na życie „mistrza Stojaqa”.  Do cytatów, metafor i innych fotograficznych mądrości będę jednak chętnie wracał. O muzyce też pojawią się dalsze wpisy.

P.S.

Załączam do tekstu zdjęcie z uśmiechem i pozdrowieniami dla moich „strefowych” Gości 🙂

Czas na zmiany !

Dziś zrobiłem przegląd wpisów i doszedłem do wniosku, że z uwagi na różnorodność tematyki, słowo „Fotosfera” w nazwie należy zmienić na „Strefa”. Zmiana ta pozwoli na uwolnienie tematyki wpisów. Może też będzie ciekawiej….? Dziękuję wszystkim, którzy polubili Fotosferę. Liczę na dalszą Waszą obecność. Obiecuję, że Strefa nadal będzie fotograficzna. Przy okazji zmienił się też gravatar. Czas, aby stojaqa znieść z chmur na ziemię… 🙂