Praca

Komentarz do Cytat_43

Cytat nr 43 jest niejako nawiązaniem do mojego wcześniejszego wpisu, w którym tłumaczę swój brak aktywności na blogu. Jest przypomnieniem wyznawanej od wielu lat przeze mnie zasady, którą można spuentować powiedzeniem: „bez pracy nie mam kołaczy”. Moje ostatnie dwa miesiące były wakacjami od wiernego odnoszenia się do pięknych słów Seneki. Ale cóż, każdy ma prawo do chwili słabości…
Jako osoba, legitymująca się już dojrzałym wiekiem, mająca przecież z tego tytułu pewne doświadczenia, mogę z pełną odpowiedzialnością napisać, że istotnie: „Nie ma rzeczy, której nie można by zdobyć wytrwałą pracą i pilnym staraniem”. Niektórzy zapewne żachną się na to i powiedzą, że przecież oni całe życie ciężko pracują i nic im się do tej pory nie udało. Być może:
1. nie zauważają swoich osiągnięć i sukcesów,
2. za wysoko postawili sobie poprzeczkę, albo
3. nie przykładają się dostatecznie do swojej pracy.
Każda z wymienionych przyczyn jest bardzo ważna. Pierwsza, spotykana bardzo często, wiąże się z niską oceną własnej osoby. To choroba naszych czasów. Już od wczesnego dzieciństwa trzeba pracować nad pozytywną samooceną i jest to głównie zadanie dla rodziców, jak i dla wychowawców. Jeśli nie wyróżnia się w sensie pozytywnym dokonań dziecka, to rośnie nam kolejny zakompleksiony obywatel. Druga przyczyna związana między innymi z nadmiernymi ambicjami lub brakiem rozeznania powoduje frustracje. To tak, jakby początkujący skoczek wzwyż zawiesił poprzeczkę na wysokości 2,5 metra… Oczywiście, zadania stawiane sobie muszą nas zachęcać do działania, mobilizować do wysiłku, sprawiać, że z sukcesem pokonujemy kolejne małe etapy, co przynosi ogromną radość, powinniśmy cały czas przekraczać dotychczasowe bariery, ale nie mogą to być cele nieosiągalne. I trzecia przyczyna, która wśród Polaków jest najbardziej popularna, to zazdrość i zawiść okazywana ludziom sukcesu i pseudokatolickie użalanie się nad sobą, że Pan powołał mnie do tego, żebym był biedny i nieszczęśliwy, żeby mi się nic nie udawało… I w związku z tym zaprzestają jakichkolwiek wysiłków, żyjąc w permanentnej frustracji. I tak się nie uda – myślą – i tak ja na tym bym nie skorzystał, tylko ten, co jest ode mnie szczęśliwszy. Niestety takie poglądy są u nas coraz bardziej popularne i to głównie od momentu, kiedy władza postanowiła, że łatwiej będzie zarządzać sfrustrowanym i zwaśnionym społeczeństwem, niż takim, które jest emanuje sukcesem, wolnością i radosnym, otwartym życiem.
Warto jednak od czasu do czasu pochylić się nad słowami Seneki i spróbować wyciągnąć z nich pozytywne wnioski. Polecam, sam to sprawdziłem i nie zawiodłem się.

Wolność

Piękny jest ten cytat 38… Mówi on o czymś, co jest dla mnie bardzo cenne – o wolności… Jestem jej miłośnikiem, a wręcz pożądliwie kocham wolność…
Zdarzały mi się w życiu takie sytuacje, że moja wolność ograniczana była czynnikami zewnętrznymi. Nie wiedziałem jeszcze wtedy, że ta prawdziwa rezyduje wewnątrz mnie. Dziś już wiem, że żaden czynnik zewnętrzny nie powinien mi tego skarbu odebrać. Wiem, ale czy tak czuję zawsze…? Chyba nie…
Słowa Marka Aureliusza są hymnem do wolności… Są przykazaniem wolności… Są wołaniem o wyrwanie się z wszelakich więzów, o otwarcie umysłów i serc. Są zachętą do używania tego, co podsuwa nam życie… Pytanie: “co bowiem przszkadza, żeby pośród tego wszystkiego ocalić własne myślenie w stanie pogody” jest pytaniem retorycznym. Oczywiście nic nie powinno przeszkadzać, o ile opanowany jest przez nas temat rzeczy zależnych i niezależnych oraz wyobrażeń…
Jakież wspaniałe, pozytywne słowa przekazał nam ten filozoficzny cesarz!