Zdjęcie nr 35

Locarno – miasto w południowej (prawie włoskiej) części Szwajcarii, w kantonie Ticino. Jest najniżej położonym miastem w Szwajcarii (ok 200 m n.p.m.) Tu już czuje się klimaty włoskie, a nie szwajcarskie… Miasto liczy ok 14 tysięcy mieszkańców. W roku 1925 parafowano tu tzw. Traktaty Lokareńskie, a od 1948 roku odbywa się na Piazza Grande Międzynarodowy Festiwal Filmowy. Dzięki malowniczemu położeniu nad jeziorem Maggiore, miasto i okolice odwiedzają turyści z całego świata.
Oto pierwsze zdjęcie z moich odwiedzin tego pięknego zakątka.
© 2015 by stojaq OM-D EM-1, 40 mm, f/5.0, 1/1000 s

© 2015 by stojaq
OM-D EM-1, 40 mm, f/5.0, 1/1000 s

Weggis

Zapraszam do oglądnięcia małej galerii zdjęć z krótkiego pobytu w Weggis – miejscowości, w której mógłbym zamieszkać choćby jutro… Wymienienie wszystkich zalet tego miejsca zajełoby mi dużo czasu, z czego wiele z nich to subiektywne odczucia, które inni nie koniecznie muszą podzielać. Jest tylko jeden powód, dla którego się tam nie przeprowadzę: lubię swoje obecne miejsce na Ziemi…
Już słyszę słowa: taki stabilny świat, bez debilnych polityków, prawdziwa demokracja (tam referenda są prawdziwym głosem ludu i są na porządku dziennym, a nie  tylko grą polityczną), bezpieczeństwo obywateli, piękno gór, delikatny klimat, itd, itp…
Ale niech tam, tu mi jest dobrze.
Oto Weggis:

Historia zdjęcia cz. 32

Rejs zakończony… Stateczki, niczym w Wenecji, kursują jak tramwaje pomiędzy miejscowościami położonymi malowniczo wokół Jeziora Czterech Kantonów. Każdy rejs rozpoczyna się i kończy w porcie w Lucernie. Naszym celem była miejscowość Weggis – gmina i miasto, liczące ok 4 tys mieszkańców, z czego ponad 80% to Szwajcarzy. W Weggis w 2006 roku piłkarska reprezentacja Brazylii przygotowywała się do mistrzostw swiata, rozgrywanych w Niemczech. Bardzo piękna, malownicza miejscowość, z umiarkowanym klimatem, idealnie pasująca do leniwego spędzania rentierskich lat… Oczywiście pod warunkiem posiadania szwajcarskiego majątku (może gdzieś tam mieszka Kwinto..?). Na zdjęciu nasz statek odpływa w dalszy rejs, po wysadzeniu podróżnych na nadbrzeżu Weggis. Bez zdejmowania długiego obiektywu, w najkrótszej jego ogniskowej (75 mm) udało się wkomponować statek w kadr udekorowany wiosenną zielenią drzew.

© 2015 by stojaq OM-D EM-1, 75 mm, f/7.1, 1/8000 s

© 2015 by stojaq
OM-D EM-1, 75 mm, f/7.1, 1/8000 s

Historia zdjęcia cz. 31

Do zdjęć z Lucerny będę jeszcze powracał. Piękne i urokliwe to miasto, a wspomnienia po wizycie tam pozostawiły wiele pamiątek w postaci fotograficznych kadrów. Tymczasem w trakcie podróży statkiem po Jeziorze Czterech Kantonów z Lucerny do Weggis widoki zapierały dech w piersiach. Trudno jest na zdjęciach oddać piękno, które widzi oko ludzkie, tym bardziej, że Słońce świeciło południowym, ostrym blaskiem, a ciepłe powietrze powodowało unoszenie się delikatnej mgiełki nad powierzchnią jeziora. Dołączam do wpisu zdjęcie, które pokazuje piękno, wielkość i surowość Alp Szwajcarskich w kontraście do kruchości i „mizerności” ludzkiego ciała zawieszonego na motolotni.
Zdjęcie zrobione nieodłącznym Olympusem, ale tym razem z przypiętym obiektywem 75-300, tego samego producenta – obiektywu nie najwyższej jakości, krytykowanego przez wielu znawców, ale dającego wiele uciechy w amatorskiej fotografii. Zdjęcie to, podobnie jak poprzednie z Lucerny „wywołane” w cyfrowej ciemni Lightrooma.
© 2015 by stojaq OM-D EM-1, 109 mm, f/10, 1/8000 s

© 2015 by stojaq
OM-D EM-1, 109 mm, f/10, 1/8000 s

Historia zdjęcia cz. 30

Lucerna (2)

W poprzednim wpisie zapowiadałem kolejne zdjęcia z Lucerny. Przeglądając pakiet potencjalnych fotografii – kandydatek do pojedynczych wpisów z tego pięknego miasta doszedłem do wniosku, że byłby to długi i niekończący się serial. Postanowiłem zatem dołączyć jednorazowo 15 zdjęć, które w/g mnie pokazują najbardziej klimat Lucerny.

Historia zdjęcia cz. 29

Lucerna po raz pierwszy
Odcinkiem niniejszym rozpoczynam serię zdjęć z Lucerny, miasta w Szwajcarii, założonego przez zakon Benedyktynów w VIII wieku, liczącego ok. 60 tysięcy mieszkańców. Miasto leży na zachodnim brzegu jeziora Czterech Kantonów, u stóp góry Pilatus. Piękne miejscowość, ważny ośrodek turystyki w Szwajcarii. Od 1938 roku Lucerna jest gospodarzem Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Poważnej (nie dla miłośników dźwięków Dream Theater…). Dziś pokazuję widok na Alpy, zrobiony z „dachu” Lucerny w pobliżu Lucerne University of Applied Sciences and Arts.
© 2015 by stojaq OM-D EM-1, 150 mm, f/10, 1/1600 s, ISO 200

© 2015 by stojaq
OM-D EM-1, 150 mm, f/10, 1/1600 s, ISO 200

Historia zdjęcia cz. 28

Czy mógłym mieszkać w Szwajcarii? Tak. Czy stać byłoby mnie na życie po szwajcarsku? …..!
To wspaniale zorganizowany kraj, bogaty, poukładany, uporządkowany i bezpieczny… Pełen rowerów i najdroższych samochodów, ale i palących wszędzie papierosy Szwajcarów. To kraj, gdzie na przejściu dla pieszych kierowca wielkiego autobusowego przegubowca dziękuje mi kiwnięciem ręki za to, że jako pieszy przepuściłem go i grzecznie poczekałem aż zjedzie z pasów dla pieszych… Ale jest to kraj hermetyczny, niechętny do przyjmowania na dłuższy czas obcych przybyszów, chociaż bardzo gościnny. To kraj pięknej architektury nie znającej wojen, pięknych domów i kamienic, których właściele zmieniali się w sposób naturalny, a nie w wyniku wojennej zawieruchy. To kraj ludzi szanujących się wzajemnie, uprzejmych, otwartych. Nawet mieszkając w pobliżu stacji kolejowej można zauważyć, że dla szacunku dla śpiacych i odpoczywających w nocy, manewrujące lokomotywy poruszały się bez podawania sygnałów dźwiękowych…
Ach ta Szwajcaria…..!!!
© 2015 by stojaq OM-D EM-1, 75 mm, f/10, 1/2500 s, ISO 1600

© 2015 by stojaq
OM-D EM-1, 75 mm, f/10, 1/2500 s, ISO 1600

Historia zdjęcia cz. 26

Wartość „złotych godzin”, w trakcie których Słońce daje nam szansę na najpiękniejsze zdjęcia, jest bezcenna. Nawet te kadry, które zrobione zostały przez okno jadącego samochodu, okraszone miękkim światłem słonecznym, dają niesamowity efekt. Sam pomysł fotografii wykonanej przez szybę samochodu jest graniczący z absurdem, ale są takie okazje, podczas których lepiej skupić się na wyzwalaczu migawki, niż na przycisku otwierającym szybę w aucie. Kilkadziesiąt kilometrów od szwajcarskiej Lucerny tamtejszy krajobraz i Słońce sprezentowały mi widok, którego nie mogłem pominąć – uwieczniłem go zatem przez szybę auta…