Po koncercie…

Jeśli miałbym wskazać artystę, który systematycznie gromadzi na swoim koncie coraz wspanialsze dzieła, to byłby nim zapewne Steven Wilson. Od pewnego czasu skupiony na solowej twórczości,

Nowy SW

Słucham rocka progresywnego od prawie 40 lat… Nie pamiętam kiedy ostatni raz miałem „ciary” podczas pierwszego przesłuchania nowej płyty. Załączam muzyczny fragment i link do recenzji..