Aneks do Genesis

Nikon D300, 55mm, f/5.6, s 1/100

Nikon D300, 55mm, f/5.6, s 1/100

 

Czapki z głów dla serii recenzji trzech koncertów !!!

Oto linki do nich; polecam lekturę:

http://www.mlwz.ceti.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=13214&Itemid=81

http://www.mlwz.ceti.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=13215&Itemid=81

http://www.mlwz.ceti.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=13216&Itemid=81

Czas Genesis

OLYMPUS DIGITAL CAMERA   Minęła potrójna przygoda, której wspólnym mianownikiem była muzyka Genesis. Wszystkie koncerty zaliczone. Wysłuchałem dwóch Gwiazd i mało znanego zespołu The Watch, grającego covery Genesis. Ten klimat ciasnego klubu, te emocje muzyków robiących wszystko, aby jak najdokładniej odtworzyć „barankowe” klimaty, ta gra nie dla gwiazdorstwa, tylko dla szacunku dla Wielkiego Dzieła….. Chyba ten koncert zostanie mi w sercu najdłużej. Będąc tak blisko muzyków, przyglądając się im jak odtwarzają jedno z najwspanialszych dzieł „The Lamb Lies Down On Brodway” jestem pełen podziwu dla twórców tej muzy. Przecież Peter Gabriel w 1974 roku, czyli w roku powstania tego dwupłytowego albumu, miał zalednie 24 lata, a razem ze swoimi kolegami stworzył dzieło nieprzemijające. Ta muzyka może się nie wszystkim podobać, może nie trafiać w gusta wielu wrażliwcom muzycznym, ale nie można jej odebrać miana Wielkiego Dzieła.
Podaję linki do recenzji poszczególnych koncertów:
Recenzji koncertu grupy The Watch w Bydgoszczy nie znalazłem – to dziwne, może źle szukałem, może był nie wart zainteresowania przez rockowe media. Szkoda – niech żałują ci, którzy nie byli…
Aby nie było tylko muzycznie, do wpisu dodaję moją fotkę (to pięść zaciśnięta  muzycznym uniesieniu) 🙂
Nikon D300, 105mm, f/36, s  15s

Nikon D300, 105mm, f/36, s 15s

Muzyczny „Początek”, muzyczne „Stworzenie”

OLYMPUS DIGITAL CAMERA    Dziś nie o fotografii, a o muzyce. Okres od 5 do 12 maja to uczta muzyczna, której głównym daniem jest muzyka Genesis. I to same dania sporządzane na żywo.

Pierwsze danie to koncert Steva Hacketta w Zabrzu, który w zaprezentował setlistę wyśmienitych utworów Genesis z lat, kiedy był członkiem tego legendarnego zespołu. Więcej szczegółow na temat tego wydarzenia pod adresem: http://artrock.pl/zagrali/920/steve_hackett_zabrze_dom_muzyki_i_tanca_05_05_2014.html.
Drugie danie przed nami – to koncert The Watch –  progresywno rockowego zespołu z Włoch. Grupa powstała w 1997 roku z inicjatywy wokalisty i flecisty Simone’a Rossetti, który jest jej jedynym stałym członkiem. The Watch, mimo kilku własnych albumów, jest znany głównie z wykonywania coverów zespołu Genesis. W Bydgoszczy zaprezentują w całości album „The Lamb Lies Down On Brodway”, wydany pierwotnie w 1974 roku z Peterem Gabrielem jako wokalistą. I tu przechodzimy do deseru…
Deser to koncert Petera Gabriela, który będzie miał miejsce w Łodzi 12 maja br. W przeciwieństwie do Hacketta Peter Gabriel konsekwentnie nie wykonuje materiałów muzycznych Genesis, prezentując własną twórczość  Nie sposób jednak nie połączyć tych wydarzeń w jedną całość. Wspólnym mianownikiem jest „GENESIS”. O wrażeniach ze zblizających sie koncertów na pewno napiszą na Fotosferze.
Teraz jednak Kilka pytań do moich Gości:
1. Czy powracać koncertowo i muzycznie jak Steve Hackett do minionych lat członkostwa w Genesis?
2. Czy koncerty młodych zespołów (np. The Watch), grających covery  znanych artystów to pozytywne zjawisko?
3. Czy konsekwentnie promować tylko własną twórczość, nie uwzględniając historycznego wkładu do muzyki tworzonej i odtwarzanej w supergrupie, to dobra droga (Peter Gabriel)?

Wind & Wuthering

OLYMPUS DIGITAL CAMERA    Wspominałem już o samotnym drzewie ale nie pisałem jakie mogą być związane z tym skojarzenia. Motyw samotnego drzewa otwiera kolejną składową Fotosfery – Muzosferę.

Będę tu pisał nienachalnie o dźwiękach, które na zawsze wbiły się w moje wnętrze. Zaczynam zatem od płyty, na której okładce (na awersie) znajduje się na tle mało optymistycznego krajobrazu, duże samotne drzewo z obfitym listowiem. Na rewersie okładki okazuje się, że drzewo jest całkowicie „gołe”, składające się z samych konarów i gałęzi, a rzekome liście to ptaki, które z niewiadomych przyczyn podniosły się do lotu. Cała okładka to złudzenie przeplatane z realnością. Podobnie jest z motywem samej muzyki – jest tam i iluzja, i rozczarowanie, i szczęście i nieszczęście w miłości, i niewinność zmieniająca się w doświadczenie życiowe. Genesis wydało tę płytę 1 stycznia 1977 roku i do dziś jest ona dla mnie kanonem muzyki. Polecam odświeżyć znajomość tej płyty tym, którzy znają twórczość Genesis, a tych co ich nie znają zachęcam do pięknej podróży po niezwykłych dźwiękach.
Samotne drzewo jest jednym z moich ulubionych motywów fotograficznych. Będę na stronach Fotosfery zamieszczał takie zdjęcia.
Zacznę jednak od linka do jednego z najciekawszych zdjęć (którego nie jestem autorem) z tym motywem: http://www.swiatobrazu.pl/fotografie/galeria/zdjecie/uzytkownika/o9m9o3bkag