Hańba

Komentarz do Cytatu_49.
Jak przystało na filozofa, Marek Aureliusz podkreśla w swoim cytacie znaczenie życia wewnętrznego, kreowanego przez, jak to on nazywa, duszę. Czy wyższość duszy nad ciałem jest zawsze podkreślana w poglądach stoików. Oczywiście nie. Ale w tym konkretnym przypadku myśliciel wskazuje jednak na tę wyższość. W jakim celu to robi? Pewnie interpretacji tego cytatu będzie wiele, ale ja spróbuję to zrobić na swój sposób.
Uważam zatem, że chodzi tu o po pierwsze o to, aby dbać zarówno o dobrą kondycję ciała, jak i ducha. Po drugie, czy powinna być utrzymywana równowaga dobrej formy obu składowych naszego jestestwa? Najlepiej by było… Nie do przyjęcia jednak jest sytuacja, gdy to dusza zaczyna zawodzić wtedy, gdy potrzeba jest siły, spokoju, wytrwałości… A najgorszym jest to, kiedy dusza jest słabsza od ciała.
Wiadomo, że z wiekiem ciało ludzkie podlega systematycznej degradacji i nic się na to nie poradzi. Jest to naturalny ciąg zdarzeń. Ale nasz umysł, nasze duchowe wnętrze rozwija się stale, niezmiennie, aż do śmierci. I jeśli ktoś doprowadza do sytuacji, że dusza zawodzi wcześniej niż ciało zasługuje, zdaniem Marka Aureliusza, na hańbę.
Jest obowiązkiem każdego człowieka, aby hartować ducha, przygotowywać go na trudne czasy, na wyjątkowe wyzwania. Nie można przecież doprowadzić do hańbiących zachowań…

Zależne -Niezależne (4), Wyobrażenia (6)

Komentarz do Cytatu_48

Smutek, lek, strach, obawy, melancholia, żal, złość… można wymieniać dalej i dalej… Iluż ludzi paraliżują te negatywne stany psychiki…?
Podejmowałem ten temat już we wcześniejszych wpisach, lecz teraz nadarzyła się kolejna okazja do jego odświeżenia za sprawą krótkiego i dosadnego cytatu Marka Aureliusza. To także powrót do tematu o rzeczach zależnych i niezależnych, a także do tematu wyobrażeń. Filozof w pierwszym zdaniu zawarł sformułowanie „czegoś zewnętrznego”, zatem od nas niezależnego, na co nie mamy wpływu. W zdaniu tym znajduje się jeszcze wyraz „osąd”, czyli inaczej mówiąc „własne wyobrażenie”. I cóż w tym zdaniu jest takie ważne…? Mianowicie to, co dla stoików jest najistotniejsze: coś zewnętrznego, co jest ode mnie niezależne, nie może mnie niepokoić, wprowadzać w stan lęku, strachu, gniewu…, to tylko moje wyobrażenia (osąd) o tym czymś powodują taki stan ducha. Oczyszczenie się z błędnych wyobrażeń, z chorych osądów da z pewnością spokój i ukojenie. Kluczem do wolności i wewnętrznej równowagi jest wbicie siłą w swoją podświadomość definicji rzeczy zależnych i niezależnych oraz wpływu wyobrażeń na naszą psychikę.
Niech ten cytat wielkiego myśliciela stanie się mottem, rodzajem myśli przewodniej w pracy nad sobą…

Życie bez celu

Komentarz do Cytatu_47_
Kilka razy na łamach swojego blogu pisałem o stawianiu sobie celów (przykład: https://stojaq.me/2014/12/06/ikigai/ ). Wspominałem swoje doświadczenia w walce z bylejakością własnego życia. To dzięki książkom napisanym przez Napoleona Hilla stalem się kimś innym. Nauczyłem się stawiać cele krótkoterminowe i strategiczne. Realizuję je konsekwentnie do dziś. Dumą mnie napawa myśl, że potrafię do nich dążyć z pełną determinacją. Nie wyobrażam sobie dryfowania po oceanie życia…
Stawiane cele powinny mobilizować do działania, lecz nie frustrować swoją nieosiągalnością. Cele winny być jasno sprecyzowane, zawsze dostępne czy to w formie zapisanej na kartce, czy w swoim tajnym notatniku, czy też na dysku komputera lub katalogu w chmurze. Regularnie należy je odczytywać, przypominać sobie ich treść i sens. Zapomniane nie stanowią żadnej wartości.
Radość z osiągnięcia zamierzonego celu jest ogromna.
Seneka twierdzi, że życie bez celu jest błądzeniem i ma rację… Zachęcam zatem do zdefiniowania własnych celów życiowych i smakowania zwycięstwa wynikającego z ich osiągania.

Umiar

Komentarz do Cytatu_46_
Przez całe życie jestem przeciwnikiem wszelakich ekstremów, za wyjątkiem tych, które kiedyś, w czasach szkolnych, mozolnie poszukiwałem obliczając skomplikowane zadania matematyczne. Znalezienie ekstremów funkcji powodowało poczucie zwycięstwa, radości oraz dumy. Od wszelkich innych ekstremów stronię i staram się je omijać szerokim łukiem.
O swoistych ekstremach pisze również Marek Aureliusz w cytacie nr 46.
Osobiście nie lubię przebywać w towarzystwie ludzi, którzy w sztuczny sposób emanują ekstremalnym uczuciem. Nie mam po prostu zaufania do tych, którzy głośno lamentują, jak i do tych, którzy skorzy są do gwałtownych uniesień. Pokazywanie takich skrajnych zachowań, manifestowanie ich chociażby w miejscach publicznych lub w gronie rodziny bądź przyjaciół, jest albo objawem nieszczerości, albo efektem krótkotrwałego impulsu, wywołanego z jakiegoś „zewnętrznego centrum sterowania emocjami”.
Reakcje w sposób wyważony, choć emocjonalnie zaangażowany, są według mnie objawem dojrzałości i kultury osobistej.
Podpisuję się zatem w całej rozciągłości pod zaleceniem Wielkiego Cesarza Myśliciela.

Temat aktualny…

Komentarz do Cytatu_45_
Zbliżający się Dzień Wszystkich Zmarłych powoduje, że nasze myśli coraz częściej zmierzają ku tematom związanym ze śmiercią.
Wielokrotnie słyszałem o przeżyciach ludzi, którzy byli na krawędzi życia i śmierci. Zawsze powtarzała się ta sama informacja o tym, że ta traumatyczna chwila, kiedy wyrywali się ze szponów śmierci, odmieniła ich życie nieodwracalnie. Dopiero od wtedy zaczęli żyć pełnią życia, czerpać z niego pełnymi garściami.
Człowiek nie mając wiedzy kiedy będzie musiał się „ewakuować“ z tego świata, żyje trochę jak we mgle. Po omacku pędzi do przodu zaliczając każdy miniony dzień do tych lepszych lub gorszych. Wielu jest takich, którzy w ogóle nie zastanawiają się nad tym, czy mijające dni były dobre, pożyteczne, czy też może tego poprzedniego dnia nie udało im się czegoś dokonać, a przecież wszystko mieli tak dobrze zaplanowane… Są również i tacy, którzy życie swoje przeżywają świadomie, wypełniając swój czas dobrze zaplanowanymi zadaniami. Ale tak naprawdę nie jesteśmy w stanie zrozumieć osoby, która zaczęła życie od nowa, wymykając się śmierci z zasięgu kosy.
Marek Aureliusz zachęca nas, abyśmy nie czekali na traumatyczne przeżycia, które mogą w ogóle nie nadejść (i oby tak było), abyśmy już dziś, w spokoju, wyobrazili sobie fakt, że oto właśnie w tej chwili dożyliśmy do końca naszej ziemskiej wędrówki i umieramy… Według filozofa, takie zagłębienie się w siebie samego, z takimi myślami, pozwala na kontynuację życia zgodnie z naturą tak, jak to robią ci, którzy zostali doświadczeni przez los. Nie kuśmy go zatem, nie czekajmy na wydarzenia, które dramatycznie zmienią nasze życie… zacznijmy już teraz, w tej chwili, żyć zgodnie z naturą, od nowa.