Jeszcze o blogu

Ostatni brak mojej aktywności na blogu spowodowany był między innymi przemyśleniami na temat mojego funkcjonowania w sieci. Doszedłem już wcześniej do wniosku, że znalezienie niszowych tematów, które przyciągną czytających z zapartym tchem, jest prawie niemożliwe. Internet jest przepełniony treścią na każdy temat. Jakość przekazu jest przy tym bardzo zróżnicowana. Pojawiają się treści bardzo mądre, jak i te z pogranicza głupoty. Począwszy od wpisów na Facebooku, Instagramie, Twitterze, Tik Toku, poprzez filmiki na YouTub, skończywszy na blogach, ilość treści i informacji w nich zawarta jest wprost niewyobrażalna. Ale to nie wszystko. Mamy przecież portale tematyczne, kanały RSS. Nadmiar informacji powoduje przebodźcowanie naszej percepcji. Czujemy przesyt, zaczynamy się bronić lub poddajemy się atakującemu natłokowi i zaczynają się inne kłopoty…
I gdzie tu jeszcze ja, ze swoim blogiem, stroną internetową, profilem i stroną na Facebooku? Poczułem w pewnym momencie bezsens wpychania się na siłę ze swoimi treściami. Zadawałem sobie pytanie po co i na co to komu? W dziedzinie fotografii swoją wiedzę przekazuje rzesza wybitnych specjalistów, o muzyce piszą prawdziwi znawcy, filozoficznych rozprawek i dyskusji jest bez liku.
A jednak będę pisał: o fotografii, o muzyce, o pisaniu, o filozoficznych przemyśleniach. Po co? Ponieważ to lubię, ponieważ chcę przedstawiać SWOJE poglądy, opinie, doznania, przemyślenia, uczucia jakie mną targają podczas słuchania kolejny raz Dark Side Of The Moon. Nawet nie straszna mi jest nikła liczba osób odbierających moje wpisy. Zapewniam w tym miejscu, że każde pojedyncze zainteresowanie moimi treściami jest dla mnie zaszczytem.
W kolejnym wpisie wyjawię kulisy wywołania zdjęć z poprzedniego odcinka (tak, jak obiecałem).

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s