Co znami będzie…?

Pod tekstem napisanym kursywą znajduje się wpis, który dawno temu przygotowałem do publikacji, ale… Dziś zamieszczam go, licząc na ponowne uruchomienie mojego blogu po długim czasie hibernacji. Czy dam radę? Tego nie wiem… Borykam się ostatnimi czasy z trudnościami, które paraliżują moją kreatywność. Trzeba jednak spróbować wydostać się spod zwału przytłaczających głazów. 

Coraz trudniej mi pisać o otaczającej mnie rzeczywistości. Tyle słów dziennie pojawia się w sieci, TV i radio, że nie wiem czy można jeszcze wnieść coś nowego do dyskusji.
Stosunki międzyludzkie już nigdy nie powrócą do tych sprzed pandemii. Patrzymy na siebie wilczym wzrokiem znad nieudolnie i od niechcenia założonych maseczek. Jesteśmy coraz bardziej wrogo nastawieni, szukamy konfliktów zamiast je minimalizować. Och, jednak dałem się ponieść…
Wokół mnie covid-19 zatacza coraz ciaśniejszy pierścień. Dotknął już moich bliskich. A co mnie dziś najbardziej zasmuciło, to świadomość, że kochane Wnuki swoim dotykiem wyrażając dziadkom miłosne uczucia, mogą spowodować ich śmiertelne niebezpieczeństwo. Co to za życie…, kiedy nie można wziąć w ramiona ukochane ciałka niewinnych Wnucząt…

Ale teraz trochę o fotografii. Zapełniam swój czas szlifowaniem umięjętności wywoływania zdjęć w komputerze. Definitywnie przeszedłem na Capture One v21. Według mnie jest to bezkonkurencyjna aplikacja, przewyższająca Photoshopa i jego pochodne. Zrezygnowałem z subskrypcji Adobe. Ostatnia aktualizacja Photoshopa umożliwiła przyspieszenie pracy na komputerach Apple z procesorem Silicon M1. Przy okazji jednak odebrali możliwość korzystania z wtyczek Topaz Labs, Luminara i Nie Collection od DXO… Rozstałem się zatem z „wielkim” Photoshopem przepraszając jego mniejszego brata „Elementsa”, gdzie dostęp do wtyczek pozostał. Kiedyś na blogu opiszę swoją metodę wywoływania zdjęć krok po kroku.
Cieszy mnie możliwość nadawania świeżego wyglądu zdjęć zrobionych nawet wiele lat temu. Fotki dzięki możliwościom nowoczesnych narzędzi uzyskują właściwy blask, ale też są podłożem do tworzenia nowych, artystycznych, graficznych wersji.
Poniżej załączam zdjęcie muru prowansalskiego budynku, skopanego w świetle zachodzącego słońca oraz kilka wersji zmodyfikowanych za pośrednictwem aplikacji Topaz Studio 2, Analog Efex Pro, Color Efex Pro, Pixelmator Pro i Silver Efex Pro.

4 komentarze

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s