Rybim okiem

Rybim okiem
Obiektyw, którym trudno jest zrobić dobre zdjęcie nie włączając do kadru swoich stóp nie jest łatwym partnerem. Do tego naturalna dystorsja, będąca niejako pozytywną i oczywistą cechą takiego szkła, bo przecież oko, które ma prawie 180 stopni widzenia musi zniekształcać rzeczywistość.
Bardzo rzadko go używam. Ostatnio rok temu w Prowansji. I powiem szczerze, że właśnie do tych zdjęć mam ogromną sympatię.
Dwa dni temu odszukałem go w swojej fotograficznej szufladzie. Jest to Samyang 7,5mm, oczywiście manualny, trochę ciemny z światłem f/3.5. Miałem chrapkę na Olympusa 8mm z autofokusem, ale przy takiej głębi, jaką daje rybie oko automatyczne ustawianie ostrości nie jest niezbędne.
Zagłębiłem się w kwitnący ogród i zacząłem zabawę z tym obiektywem.
Nie myślałem dotąd, że można nim zrobić nawet pseudo makro fruwających zapylaczy i zbieraczy kwiecistych nektarów.
Oto kilka przykładów fotografii zrobionych tym szkiełkiem.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s