Wstęgą szos…

Niedawno kupiłem cztery modele aut, które w moim dzieciństwie (młodości) odegrały ważną rolę (brakuje jeszcze fiata 126p). To niesamowite jak teraz mi się podobają. Kiedyś nie zwracałem na to uwagi. Ale przecież wtedy byłem dzieckiem… Pamiętam jak jechaliśmy „nowym” (właściwie starym, z demobilu, jeździł ponoć po bezdrożach Afryki) fiatem 125p, a Ojciec mówił do kierowcy: „Romek nie piędź tak”. Romek miał wtedy na liczniku 80km/h. Warszawa kojarzy mi się z przytrzaśniętym kciukiem przez prawe drzwi pasażera, a wołga (czarna) ze strachem, że będą porywać dzieci.
Czy ktoś to jeszcze pamięta…?
„Wstęgą szos” to cykl zdjęć wykonanych w…. No właśnie, może ktoś zgadnie?



Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s