Niedzielne polowanie

Chociaż pogoda nie była zbyt majowa, to po południu postanowiłem wyjechać w plener. Najpierw zdeptałem spory fragment linii brzegowej Drwęcy, ale co zrobiłem kilka kroków w kierunku ptasich śpiewów, to „pieśniarze i pieśniarki” zmieniały lokalizację, zachowując tym samym właściwy dystans w stosunku do mnie.
Pierwszym etapem jaki sobie zaplanowałem tego dnia było polowanie na samochody pędzące autostradą, stosując przy fotografowaniu słabo mi znany do tej pory „panoraming”. Niewiedza na temat tej techniki oraz brak ćwiczeń spowodowały rok temu zepsucie ważnych ujęć koni Camargue w Prowansji. Czas zatem poćwiczyć. Efektem tych prób są dwa zdjęcia, które zamieszczam poniżej.



Na obu widać niestety przeszkadzajki w postaci lin rozciągniętych wzdłuż pobocza, jak i sporą nieostrość aut, chociaż, mam nadzieję, akceptowalną.
Ale, jak wiecie, ja lubię linie, więc i te mi nie wadzą. Na drugim zdjęciu można zauważyć wyraźną różnicę prędkości obu aut.
Potem rozpoczęło się polowanie na stado żurawi, które żerowały na polu odległym od drogi jakieś 500 m. Zacząłem się skradać co chwila cykając zdjęcia. W końcu podszedłem za blisko, gdyż stado z krzykiem zerwało się do lotu. Lepsze zdjęcia wyszły na tle nieba, niż stojących ptaków na tle lasu, gdzie z uwagi na dużą odległość autofocus szalał nie dając w efekcie dobrych jakościową kadrów.


W końcu, gdy już wracałem na zasłużoną kawkę, kątem oka zobaczyłem lądującego za krzakami bociana. I ten oto model stał się przebojem wczorajszego wypadu.


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s