Porażka…

Komentarz do Cytat_44
Zawsze najłatwiej jest oceniać innych ludzi. Najtrudniejsze jest krytyczne spojrzenie na siebie. Wiem, wiem…
Tym razem nie będę jednak rozdzierał swojej własnej duszy i podglądnę z przyjemnością innych.
Pisałem kiedyś o tym, jak ważne jest nastawienie do życia. Sprowadza się to do trochę wyświechtanego, ale jakże ciągle aktualnego, przykładu postrzegania szklanki zapełnionej do połowy wodą. Jedni widzą naczynie tylko do połowy zapełnione, inni na odwrót, że aż do połowy. Tak jest też w innych sytuacjach życiowych. Gdy jedni smucą się, że przyszła jesień, inni cieszą się paletą ciepłych kolorów, ochoczo zabierają się do zaprawiania jesiennych plonów, które służyć będą zimą, chodzą na długie spacery, zbierają kolorowe liście, wdychają cudowne jesienne powietrze. Tamci pociągać będą nosem, szukać kolejnego paraleku na domniemane przeziębienie. Jedni znowu będą poszukiwać rozwiązań napotkanych trudności, inni będą załamywać ręce w rozpaczy.
Jakie to dziwne, że pochodzący z tego samego gniazda rodzinnego mają odmienne spojrzenie na życie. Wiadomo, różnić się to piękna rzecz, ale w tym przypadku zadaję sobie pytanie dlaczego jedni są optymistami, a drudzy pesymistami. Dlaczego czerpiąc przykład z domu, gdzie z entuzjazmem pokonywano wszelkie trudności, gdzie kreatywnie rozwijano się zawodowo, gdzie panował optymizm i radość z życia, jedni wyrośli na malkontentów, inni na optymistów? Próżno szukać jednoznacznej odpowiedzi. Widocznie niektórzy skazują się na permanentną porażkę, a inni przechodzą przez życie z uśmiechem na twarzy. Owszem, czasami się mówi, że to życie niestety ciągnie w dół… Ale czy to prawda? Każdy może się poddać apatii, to najprostsze. Jednak optymiści nawet w kryzysowych sytuacjach są w stanie znaleźć jakiś pozytyw i wyjść z opresji obronną ręką.
Rację ma zatem Seneka pisząc, że każdy jest nieszczęśliwy, na ile się za takiego uważa…

Jedna myśl w temacie “Porażka…

  1. Święte słowa. Przypomniałeś mu dowcip:) dziecko pesymistyczne umieszczono w pokoju pełnym nowoczesnych zabawek i gier. PObawiło się chwilkę, po czym rozpłakało się …. Dziecko optymistyczne natomiast zamknięto w pustym pokoju, na środku zaś leżała kupa…. Dziecko było bardzo radosne, podbiegło do kupy i krzyknęło ” Gdzieś tu musi być kucyk!” :)))) Pozdrawiam optymistycznym uśmiechem jesieni

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s