Puste życie

Jeśli byłbym pochylonym wiekiem starcem, który uświadamia sobie, że nie ma innych dowodów na to, że tak długo żył, jak tylko liczba przeżytych lat, to miałbym wtedy poczucie największej klęski mojego życia. Bardzo współczuję ludziom, którzy w niemocy związanej ze starczym wiekiem, uświadamiają sobie, że niczego nie pozostawią po swoim życiu i do tego zdają sobie sprawę z bezsilności i niemożności cofnięcia czasu. Smutne i nieszczęśliwe jest egzystowanie z takim poczuciem wewnętrznej klęski. Seneka pisze „często” co wskazuje na fakt, iż już w starożytności było wielu, którzy zwyczajnie zmarnowali swoje życie. Teraz jest tak samo. Znowu wielu nie pozostawia nic po sobie, albo tylko zgliszcza i nieszczęście.
Będąc młodym człowiekiem nie zdawałem sobie sprawy z tego, jaką rolę mam do odegrania na tym świecie. Młodym wydaje się, że powinni się tylko bawić i korzystać z życia. Ale to nie jest prawda. Każdy z nas powinien pozostawić coś wartościowego po sobie. Jedni potomstwo, inni jeszcze wielkie budowle i wynalazki na skalę światową, inni znowu wielkie dzieła malarskie, pisarskie, jeszcze inni pozostaną w pamięci jako twórcy i animatorzy społeczności lokalnych. Nie każdy za swoje zasługi musi mieć postawiony pomnik, tym bardziej, że pomniki dziś stawiane, za parę lat będą demontowane… Najważniejsze jest, że będąc już niedołężnym starcem będziemy mogli powiedzieć, że nasze życie nie było bez sensu i że pozostawimy znaczący ślad po sobie.
Czas niestety nie działa na naszą korzyść…

4 thoughts on “Puste życie

  1. Gratuluję:) Cieszę się że masz aż całą listę:) i nie zadręczasz się myślą o niespełnieniu:) Jednak ten problem dotyczy ogromnej liczby ludzi. Nie odnaleziona rola, ślady.. coś po sobie.. A przecież każdy bez wyjatku jest tutaj w jakimś celu. Czasem można nawet nie zdawać sobie z tego sprawy i zupełnie niepotrzebnie jest się zadręczać. NIe kazdemu darowane jest odznaka rozpoznawalności powszechnej;) Czasem wystarczy dobre słowo, ciepła dłoń, normalność aby stać się oazą dla dla drugiego człowieka. Każdego dnia oddziałujemy na siebie tworząc niepowtarzalny tok zdarzeń. Nikt inny, ale my jesteśmy jego autorami. Przelotny,szczery uśmiech ofiarowany nieznajomej osobie może okazać się dobrą dawką pozytywnej enegrii na cały dzeń:) Każdy jest wyjątkowy i zamiast frasować frapujmy:)))się nawzajem:))) bo nie ma takei drugiej osoby:)))) Pozdrawiam::))))

    • Zgadzam się z tym, co napisałaś. Oczywiście nie wszyscy muszą być twórcami przełomowych czynów. Warto jednak mieć świadomość tego, żeby nie tracić szans na zrobienie w życiu czegoś, co po nas zostanie. Jeśli jest to dawanie innym dobra, sianie miłości, przyjaźni, serdeczności, to będzie piękna pamiątka po takim „istnieniu”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s