Recenzja Wydawcy

okladka_mala_do_jedynki_v1Jest mi niezmiernie miło załączyć recenzję książki „Przypadki Juliana #”, którą napisał mój Wydawca:

„Czym jest PRL? Pytanie wydaje się łatwe, odpowiedź już nie tak oczywista. Przez szereg powojennych lat, właściwie aż do dzisiaj, skrót ten stał się niemal słowem-kluczem do czasów już minionych, czasów… No właśnie, jakich? Skomplikowanych? Trudnych? Jeśli tak, to pod jakim względem? Pustych półek sklepowych, donosicielstwa, wszechobecnej i wszechwładnej jedynej partii? Ale czy aby tylko? Daleki jestem od gloryfikowania tego systemu, wręcz odwrotnie – cieszę się, że minął i mam nadzieję, że już nigdy nie wróci. Ale o jednym często zapominamy. PRL to nie tylko te i wiele innych negatywnych cech. Ale to także – a właściwie – przede wszystkim ludzie. Nie tylko aktyw partyjny, nie tylko oficerowie służb, ale zwykli ludzie, żyjący wtedy i tam, mający swe radości, ale także małe i duże problemy.
Codzienne życie w PRL-u można pokazać na wiele sposobów – filmem, zdjęciem, opowieścią. Fotograf, pisarz i bloger – Jacek Delt – który urodził się, dorastał i dojrzewał w tamtych czasach zdecydował się przywołać je na kartach książki.
Powieść „Przypadki Juliana #” – tak ją zatytułował – przenosi nas aż do lat 50., do małego miasteczka Brzeźna. Jakże trudna wydaje się ta podróż! Bez samochodów, telefonów komórkowych, czy internetu ówczesne życie toczyło się zupełnie innym tempem, tak bardzo dziś obcym. Śmiem jednak sądzić, że łatwiejszym i bardziej akceptowalnym. Dzisiejszy pęd za wszystkim (a może za „nie-wiadomo-czym”?) prowadzi donikąd, albo – co gorsza – w niewiadome. Tymczasem w Brzeźnie 60 lat temu ludzie rodzili się, żyli i umierali, troszcząc się o siebie i swoich najbliższych w zupełnie inny sposób. Nawet w dużo większej Warszawie, która także pojawia się na kartach książki, życie toczy się zupełnie inaczej, niż dziś.
Podróż w czasie w latach PRL-u zaczyna się w latach 50., a kończy nieco ponad 30 lat później. Towarzyszymy bohaterom w ich codziennej pracy zawodowej, w przygodach szkolnych, pierwszych miłościach, chorobach i początkach dorosłości, a wszystko to na tle prawdziwych wydarzeń: przemarszu wojsk Układu Warszawskiego do Czechosłowacji, wyboru Karola Wojtyły na papieża, czy wprowadzenia stanu wojennego. Jednakże, „Przypadki Juliana #” nie są reportażem. Życie w PRL-u dało podstawę do stworzenia powieści, ale wątki PRL-owskie przeplatają się z wątkami współczesnymi, by na sam koniec mocno zaskoczyć. To znakomite rozwiązanie nie tylko wciąga czytelnika, budząc pytanie: „O co tu chodzi?”, ale także – przez zestawienie ze sobą obu okresów – pozwala porównać i docenić to, co było i to, co jest.”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s