Konsekwencja w pracy nad sobą

Plan_1W pierwszym wpisie na tym blogu, pytając dlaczego właśnie on, wspomniałem o pracy nad sobą. We wpisie nawiązującym do cytatu nr 13 pisałem o pracy nad sobą. Teraz chciałbym ten temat nieco rozszerzyć i to za sprawą Epikteta i jego słów z cytatu nr 15. Jeśli dzięki wytężonej pracy nad sobą ustaliliśmy sobie własne normy postępowania, wyznaczyliśmy sobie życiowe cele strategiczne, powinniśmy je konsekwentnie realizować. Nic nie powinno mieć wpływu na zmianę obranego przez siebie kierunku, poza własnymi korektami i zmianami. Nikt obcy nie powinien mieć na to wpływu. Taka konsekwencja w działaniu to często nasza „pięta achillesowa”. Nieraz spotykam się z postępowaniem, gdzie ludzie tak łatwo decydują się na rezygnację ze swoich zasad. Wynika to głównie z zaprzestania pracy nad sobą. Podobnie jak z wszelkimi ćwiczeniami, zaprzestanie pracy nad sobą cofa nas gwałtownie w rozwoju. Tak było i jest w moim przypadku. Wytężona praca dawała rezultaty, brak wysiłku powodował cofnięcie się daleko w tył. Epiktet wyraźnie daje do zrozumienia, że każde odstępstwo od zasad należy poczytać jako przestępstwo wobec siebie. Należy być konsekwentnym w swoim działaniu, pracować regularnie nad sobą i nie rezygnować z wypracowanych i wdrożonych w życie zasad. Niejednokrotnie jesteśmy przybici porażkami, niepowodzeniami tak w życiu prywatnym jak i zawodowym. Wtedy właśnie przychodzą te najtrudniejsze momenty, wtedy to często „zawieszamy na kołkach” nasze, z trudem wypracowane, zasady. Poddajemy się, mamy dość starania się, bo i po co…? Przecież niedługo znowu przyjdzie porażka… Nie chcę krytykować takich postaw, ponieważ każdy przeżywa troski i rozterki i ma prawo do słabości. Jednak należy pamiętać, że im bardziej jesteśmy „wytrenowani”, im częściej ćwiczymy nasz umysł i naszą wolę, tym łatwiej będzie nam przejść przez trudy i przeciwności. To jest identyczne jak z ciałem ludzkim. Jeśli regularnie je ćwiczymy i hartujemy, tym bardziej odporni jesteśmy na wszelkie wirusy i zarazki. Nie można się nigdy poddawać, gdy dopadnie nas przegrana lub porażka. Takie sytuacje muszą być podstawą do analiz, wyciągnięcia wniosków na przyszłość, zmodyfikowania naszych ćwiczeń i dalszej regularnej pracy nad sobą.
Moja praca od młodzieńczych lat dawała mi satysfakcję, byłem dumny z osiąganych rezultatów i była potężnym wzmocnieniem w walce z wszelkimi przeciwnościami. Doskonale to na sobie przetestowałem… Co nie znaczy, że nieraz z lubością patrzę na „kołki”, na których mógłbym to wszystko zawiesić…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s