Praca nad sobą i dla siebie

Plan_1Czytając urywek „Encheiridionu” Epikteta, który zacytowałem w poprzednim wpisie (Cytat nr 16), spojrzałem daleko wstecz w swoje życie i przypomniałem sobie moje zmagania podczas „pracy nad sobą”. Przygoda ta zaczęła się już w wieku wczesno młodzieńczym, kiedy to z lekkoducha postanowiłem zmienić się na statecznego, mądrego i wysportowanego, młodego mężczyznę. Przyznam, że najpierw robiłem to dla dziewczyny, żeby chciała mnie w końcu zauważyć (przyniosło to tylko częściowo pozytywny skutek)… Widocznie to nie była „ona”… Odkryłem jednak, że wyniki ćwiczeń dają ogromną satysfakcję. Zacząłem się fascynować możliwościami, jakie daje rzetelna praca nad sobą. Wtedy to zetknąłem się z jogą (jaka szkoda, że nie zostałem jej wierny), z ćwiczeniem ciała i umysłu, które dawało efekty zbieżne z tymi, o których piszą stoicy. Czułem się fantastycznie wtedy, gdy obok mnie inni ludzie przeżywali ogromne stresy, załamywali ręce z byle powodów, a ja w spokoju ducha znosiłem wszystkie przeciwności i pokonywałem przeszkody. Satysfakcja ta była zwielokrotniona odkryciem istotnego faktu: nie robię już tego dla nikogo, tylko dla siebie. Duma mnie rozpierała, gdy widziałem własne postępy, coraz łatwiej sobie radziłem z przeciwnościami, nabierałem pewności siebie i odwagi. To był bardzo twórczy okres, szczególnie dla mojego umysłu, potem dopiero dla ciała (nie zostałem sportowcem…). W różnym stopniu nasilenia taka praca nad sobą trwa do dziś, chociaż przyznaję, że młodzieńcza werwa dawała więcej szans na odniesienie sukcesu. Bardzo krytycznie odnoszę się do moich obecnych wysiłków, nie potrafię już osiągać zamierzonych efektów tak łatwo, jak kiedyś. Coraz trudniej mi się walczy ze swoimi słabościami. Ale robię to i robić będę aż do końca. Ta, w pełni świadoma, praca nad sobą, była przepustką do osiągnięcia wielu wymiernych, osobistych sukcesów i jestem z tego dumny.
Epiktet we wspomnianym wyżej cytacie nie tyle zachęca nas do pracy nad sobą, a raczej do tego, abyśmy robili to tylko z myślą o sobie. Nie chwalmy się nikomu, że ćwiczymy siłę woli, że zaczęliśmy uprawiać jogging, że zrobiliśmy kontrolne badanie naszego organizmu, że postanowiliśmy nie palić, nie pić i w ogóle żyć zdrowo. RÓBMY TO DLA SIEBIE !!! Wtedy wleje się w nas cudowna moc satysfakcji z osiąganych wyników naszej pracy. Polecam posłuchać Epikteta, sam to przerabiałem i to naprawdę działa…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s