Wyobrażenia (2)

OM-D E-M1, 24 mm, f/2.8, 1/100 s, ISO 1000Cytat nr 14 z Epikteta można jeszcze uzupełnić jego słowami: „(…) Pierwszym i najważniejszym zadaniem (…) jest to, żeby wyobrażenia poddawać krytycznej ocenie i rozgraniczać je ściśle, i ani jednego z nich nie przyjmować za dobrą monetę, nie przesiawszy go wpierwej przez rzeszoto krytyki.” Marek Aureliusz zaś pisze w swoich Rozmyślaniach: „Jakie wyobrażenia często towarzyszą, takie będzie twoje myślenie, ponieważ dusza zanurza się w barwniku wyobrażeń (Cytat nr 5). I dalej: „Zanurzaj ją więc nieustannie w takich wyobrażeniach: „gdzie można żyć, tam też można dobrze żyć””. Napoleon Hill w „Planie pozytywnego działania” daje taki przekaz: „Wyobraźnia jest warsztatem duszy, w którym kształtują się wszystkie plany osiągnięć osobistych”. Jak ważne są wyobrażenia, że starożytni i współcześni mędrcy poświęcali im tyle czasu? Właściwie wszystko, co postrzegamy naokoło nas jest wynikiem naszych wyobrażeń. To one definiują nasz stosunek do rzeczywistości. Ile wokół nas jest ludzi nieszczęśliwych z powodu swoich chorych wyobrażeń. Epiktet poucza nas, żebyśmy wyrabiali sobie zdanie w każdym sprawie po dokładnym przesianiu naszych wyobrażeń przez rzeszoto krytyki. Od tego mamy przecież rozum. Marek Aureliusz radzi nam, abyśmy widzieli to, co dobre w otaczającym nas świecie. Tam gdzie można w ogóle żyć, tam można żyć dobrze. Napoleon Hill zaś pięknie nas uświadamia, że wyobraźnia jest warsztatem duszy, a to właśnie w niej przez nasze wyobrażenia stajemy się albo biedni albo bogaci duchem. Przerażony jestem ilu bliskich mi osób ten warsztat duszy nie docenia. Wykorzystuje go bezwolnie do tworzenia negatywnych wyobrażeń na wszystko, co ich otacza: na szanse życiowego sukcesu, na walory własnego intelektu i posiadanych talentów, na wielką dobroć, która w nich tkwi… Boleśnie przysłuchuję się negatywnym słowom, stosowanym do oceny własnego życia, swoich szans życiowych, a także w ocenie innych ludzi, o życiu których nie mają pojęcia. Te nieprzeciętnie negatywne wyobrażenia są jak rak na ich duszy, który zżera siły witalne i moc wiary w szczęście i wolność. Tracąc czas na negatywną postawę, będącą wynikiem chorych wyobrażeń, zabierają sobie i ich bliskim szansę na dobre i szczęśliwe życie. Do tego dochodzi jeszcze nieuprawnione obwinianie wszystkiego i wszystkich o swoje własne nieszczęścia. Oddam tu głos Epiktetowi, który w piątej części Encheiridionu stwierdza: „Ilekroć tedy borykamy się z trudnościami albo wpadamy w niepokój lub smutek, nikogo nigdy nie obwiniajmy o to, lecz siebie samych, to znaczy – nasze własne mniemania.”
Jestem szczęśliwy z tego, że mogłem znaleźć książki, których treść otworzyła mi duszę, a to pozwoliło na mozolną pracę nad okiełznaniem moich wyobrażeń…!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s