Co u Leydy…?

Lyda już prawie osiągnęła dorosłość. Jest wyjątkowo grzecznym i karnym psem. Ma swoje ugruntowane miejsce w rodzinie, zrosła się z nami pod każdym względem. Nie wiem tylko jak to jest z tą Jej miłością do nas, ponieważ kocha każdego: listonosza, ogrodnika, poborcę opłat za wodę (o zgrozo!!!), kuriera i wszystkich, którzy nas odwiedzają. A największą miłością darzy dzieci.Taki pies…

Dziś najświeższa galeria naszej „Goldenki”.

Leyda-1252 — OdzyskanoLeyda-1255 — OdzyskanoLeyda-1268 — OdzyskanoLeyda-1278Leyda-1293Leyda-1301Leyda-1313Leyda-1320Leyda-1321Leyda-1323Leyda-1325Leyda-1277

4 thoughts on “Co u Leydy…?

  1. Z przyjemnością zapoznałem się z kolejną relacją z życia psa co najmniej bardzo szczęśliwego. Dojrzała już bodajże Leyda prezentuje się i jest prezentowana nie tylko pięknie, lecz – jak uważam – także z serdecznym uczuciem, co moim zdaniem jest cenną wartością dodaną reportażu. Summa summarum, Jacku, składam WYRAZY ULUBIENIA Leydy oraz Twojej o niej opowieści.
    Pozdrawiam Cię serdecznie 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s