Czas

Plan_1Czas, jako temat wpisów na stoickim blogu będzie powracał często. Tak też jest i teraz…
Jestem pod wrażeniem dnia, w trakcie którego spędziłem właściwie sześć i pół godziny na czekaniu… Był to mój autonomiczny wybór, wiedziałem co mnie czeka, wiedziałem, że w ciągu tych godzin będzie działo się wiele, ale te działania nie będą dotyczyły bezpośrednio mnie – ja czekałem i czekałem. Przyznam się, że nie zachowywałem się wtedy jak prawdziwy stoik. Wstyd mi za niecierpliwość, rozdrażnienie i nietolerancję. Ponieważ nie byłem podmiotem tego czekania, mogłem zimnym spojrzeniem przyglądać się organizacji pracy w miejscu, gdzie czekałem… Przyznać muszę, że tylko półtorej godziny z tych sześciu i pół było naprawdę intensywnie obłożone czynnościami. Reszta to… oczywiście czekanie. A czekanie to nic innego jak niekontrolowany upływ naszego czasu. Czekanie jest zawsze na coś lub kogoś – a to jest od nas niezależne.
Starożytni filozofowie przekonują nas, że czas jest naszą największą wartością. W „Listach moralnych do Lucyliusza” Seneka pisze: „Tak właśnie postępuj, mój Lucyliuszu: wyzwalaj siebie dla siebie, a czas, który – jak dotąd – był ci albo rabowany, albo kradziony, albo sam uchodził niepostrzeżenie, gromadź i szczędź. Wierzaj, że tak się to przedstawia, jak tu piszę: pewne chwile są nam odbierane jawnie, inne odejmowane po kryjomu, a jeszcze inne wymykają się nam same”. I jeszcze jeden cytat z tego samego źródła: „A tak wielki jest nierozsądek śmiertelników, iż otrzymawszy nieraz coś całkiem drobnego i błahego, a w każdym razie dającego się odpłacić, uważają, że coś się od nich należy; nikt zaś, kto zabrał nam czas, nie poczuwa się do żadnego długu, gdy tymczasem jest to jedyna rzecz, którą nie może odwzajemnić się nawet ktoś wdzięczny.”
A jak to jest we współczesnym świecie? Nadal tak samo!!! „Złodzieje” naszego czasu jawnie lub przez nieudolność zabierają nieodwracalnie nam czas:
1. w kolejkach do lekarza lub gabinetu zabiegowego,
2. w kolejkach do okienka kasowego w banku,
3. na niekończących się smętnych kazaniach pseudo kaznodziei,
4. w urzędach,
5. w korkach ulicznych,
6. w oczekiwaniu na następny tramwaj,
7. w swoich gabinetach na spóźnialskich pseudo biznesmenów,
8. na rozpoczęcie koncertu gwiazdy estrady, która za nic ma widownię,
9. itd, itp. można mnożyć przykłady…
Nasz czas, nasze największe dobro, przez brak szacunku ze strony drugiego człowieka, jego niewiedzy, nieudolności, nieumiejętności, niefrasobliwości, jest marnowany bezpowrotnie…
Trzeba pilnie i konsekwentnie unikać sytuacji, w których „złodzieje” kradną nasz czas, a jeśli się nie da, to trzeba wypełnić ten zabierany chociażby pożytecznym zgłębianiem swojej wiedzy lub ćwiczeniami stoickimi.
A najgorsze i najmniej zrozumiałe jest tracenie czasu z powodu własnego niedbalstwa. Ale o tym innym razem…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s