Muzyczny dzień

OLYMPUS DIGITAL CAMERADziś wyjazd w miłym towarzystwie na Ino-Rock i potężna dawka dobrej muzyki. Dziś też odkryłem w internetowym Denonie Polskie Radio Prog Rock (polecam), ciągle poszukuję rockserwis.fm (na pewno znajdę!).

Do wpisu dołączam utwór będący „kwintesencją muzyki”, której słucham od wielu dekad.

Zdjęcie nr 37

Weneckie klimaty

Dziś dzień wspomnień. W cyfrowej szufladzie posiadam jeszcze wiele zdjęć, które są moimi „podróżnymi zdobyczami”. Lubię do nich wracać tym bardziej, że na kolejną taką podróż przyjdzie mi jeszcze długo poczekać. Dziś zdjęcie z serii „weneckie_klimaty”.  Słońce mocno kontrastowe lekko opanowałem w cyfrowej ciemni, a dodanie filtru Dark Contrasts z Color Efex Pro 4 podniosło dynamikę obrazu, tworząc troszkę nierzeczywisty obraz.

O fotografowaniu…

© 2015 by stojaq

© 2015 by stojaq

Jak to jest z tym fotografowaniem..? Czy jest to proces ciągły, czy poszarpany okresami totalnej nieaktywności? Dla fotografujących zawodowo, albo wręcz zarobkowo, odpowiedź jest oczywista… Musi to być proces ciągły!!! Nie ma chwil na sentymenty – albo zdjęcia, albo brak kasy!? Dla artystów (w tym gronie są też zawodowcy) wena, czyli aktualny stan ducha i umysłu sprzyjający tworzeniu, jest warunkiem koniecznym powstania ciekawych prac. U wielu wena trwa, trwa i trwa… Trzeba to oddać niektórym profesjonalnym artystom, że co „pstryk” to dzieło sztuki! Zapewne nie tylko wena jest elementem decydującym, ale również, ogólnie ujmując, indywidualne cechy charakteru fotografa,  umiejętności i doświadczenie. Bardzo podoba mi się wypowiedź Petera Ten Hoopena, holenderskiego fotografa, który w wywiadzie dla Digital Camera Polska powiedział, cytuję: „Wydaje mi się, że wszystkie moje projekty (fotograficzne – dod. stojaq) są transparentym odzwierciedleniem uczuć, nastroju, etapu w życiu, w jakim się znajduję.” Nic więcej nie można dodać… Zgadzam się z tą wypowiedzią.

Warsztaty Fotografii Podróżniczej OLYMPUS z Marcinem Dobasem

Nareszcie do Torunia dotarł ze swoimi warsztatami mój ulubiony fotograf – Marcin Dobas. Nie mogłem ominąć tego wydarzenia i oczywiście z wielką radością i zainteresowaniem wysłuchałem Jego wykładów na temat fotografii przyrodniczej. Bardzo dobrze poprowadzone wykłady uzupełnione zostały fachowymi radami i prezentacją sprzętu Olympusa, Eizo, Genesis i Hoya (aparaty, obiektywy, lampy, filtry, monitory stosowane do fotoedycji). Marcin Dobas jest jednym z pierwszych zawodowych fotografików, który dla aparatów bezlusterkowych zrezygnował całkowicie z lustrzanek. Jestem zwolennikiem takiego trendu i sam przesiadłem się z Nikona D700 na Olympusa OM-D E-M1.

Mistrz Marcin podzielił się z uczestnikami warsztatów pakietem fachowych porad, wynikających z Jego własnych doświadczeń, prezentując przy okazji wspaniałe zdjęcia. Co ważne Jego emanująca pasja fotograficzna, otwartość, dobry kontakt ze słuchaczami dodał spotkaniu wiele pozytywnych walorów. Czas przeznaczony na warsztaty minął niepostrzeżenie, ale sporządzone notatki i wspomnienia zostaną na dłużej…
Jeszcze w tym roku ma ukazać się książka o charakterze albumowym autorstwa Marcina Dobasa p.t. „FOTOWYPRAWY”  – polecam tę publikację! Zachęcam również do odwiedzin strony Fotografa http://www.dobas.art.pl.