Pink Floyd

OLYMPUS DIGITAL CAMERA    Dwa magiczne słowa… Zetknąłem się z nimi gdzieś w okolicach 1975 roku, czyli ery „Wish You Were Here”. Biegiem przemierzałem drogę z LO do domu (to były zazwyczaj środy), aby po godzinie 17:00 usłyszeć w Trójce głos Piotra Kaczkowskiego, który opowiadał zespole, o tej płycie, a potem odliczył 3,2,1… start i mój ZK120 rozpoczynał zapisywanie na taśmie magnetycznej magicznych dźwięków „Shine On You Crazy Diamond”. Potem „Welcome To The Machine”, „Have A Cigar” i pytanie, czy coś nie poszło Kaczkowskiemu…takie dziwne dźwięki, popsute radio…? Nie, to przecież Pink Floyd po mistrzowsku wtrącali różne dziwadła dźwiękowe pomiędzy utworami… Słuchanie dzieł tego zespołu na słuchawkach Tonsilu SN50, to prawie muzyczna ekstaza. Nie sposób zapomnieć wzruszeń przy takich dziełach, jak np.:” A Saucerful Of Secrets”, „Atom Heart Mother”, „Echoes”, „Absolutely Curtains”, „Sysyphus”, „Money”, „Young Lust”… i wielu, wielu innych. Dziś mija blisko 40 lat od tamtych trójkowych audycji i chociaż nie tak intensywnie jak kiedyś, ale z niecierpliwością, czekam na przesłuchanie materiału ostatniej w historii zespołu, nowej płyty „Endless River” z totalnie wymowną i przepiękna okładką. Mam Nadzieję, że D. Gilmour, N. Mason, niezapomniany i nieżyjący R. Wright i ich młodzi pomocnicy, dostarczą nam muzykę na miarę wielkiego zakończenia rozdziału muzycznego pod nazwą Pink Floyd. Szkoda tylko, że nie będzie na tej wyjątkowej płycie wielkiego R. Watersa…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s