Kamień milowy?

OM-D E-M1, 24 mm, f/2.8, 1/100 s, ISO 1000

Jak zwykle zapalony, quasi-kompulsywnie zaangażowany, rozpocząłem studiować strony i blogi na temat produktywności i efektywności zarządzania czasem. „Powalony na kolana” więdzą autorów oraz zawartością treściową ich blogów tematycznych, doszedłem do wniosku, że mogę pewnie być tylko grzecznym przekaźnikiem wiedzy już odkrytej i zaprzęgniętej w teorie jedynie słuszne i niezaprzeczalne. Usłyszałem wewnętrzny głos: „nie wymądrzaj się, jak są mądrzejsi do ciebie…” Kolejne osłabienie mojego zapału przyszło po uzyskaniu negatywnej opinii od znanego blogera, dotyczącej wykorzystania kilku wybranych cytatów jego autorstwa na moim blogu. Spieszę podkreślić,  że zamierzałem poinformować moich czytelników, kto jest ich autorem tych cytatów, promując jednocześnie skarbnicę wiedzy, zamieszczoną na blogu autora. Chciałbym w tym miejscu podkreślić mój szacunek dla tych, którzy zarobkowo piszą blogi, prowadzą kursy, szkolenia, którzy zawodowo zajmują się wspomnianą tematyką.  Życzę im wszystkim sukcesów i satysfakcji z prowadzonej działalności. Po tej przygodzie przyszło otrzeźwienie! Dlaczego nie mam pisać i publikować dalej? Moje doświadczenia życiowe, zawodowe oraz pozyskana wiedza z wszelakiej lektury, pozwalają przecież na publikację własnych myśli. Nie chcę jednak rezygować z możliwości wykorzystywania wiedzy zawartej w publikacjach wszelkiego typu, na zasadach ogólnie przyjętych i zapewniających prawa autorskie. Mało tego, będę cytował fragmenty tych książek, które na zawsze pozostały w mojej pamięci, którę odegrały w moim życiu bardzo ważną rolę. Cóż warta byłaby wiedza takich myślicieli jak np.: Seneka, A. Einstein, N. Hill, ks. J. Tischner, S. Lem, S. Jobs i inni, gdyby nie wyszła nigdy z ich głów, szuflad ich biurek i gdyby inni z niej nie korzystali? Może ten incydent z blogerem jest pretekstem do mocnejszego sięgnięcia wgłąb własnych doświadczeń i przemyśleń? Spróbuję kontynuować pisanie z nadzieją, że znajdą się chętni, aby przeczytać moje wpisy, że pozostaną się one w ich pamięci, a może przydadzą się do zarządzania ich własnym PIC.

Na koniec tego wpisu chcę podkreślić, że prowadzenie Strefy Stojaqa jest czysto hobbystyczne i nie jest ukierunkowane na działalność komercyjną.

Nikon D80, 70mm, f/4.5, s 1/80, ISO 100

Nikon D80, 70mm, f/4.5, s 1/80, ISO 100

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s