Czas na rock (IQ & HAKEN)

OLYMPUS DIGITAL CAMERAJak co rock, pod koniec września jest obowiązkowy wyjazd do Inowrocławia na festiwal Ino-Rock. Wspominałem już wcześnie o występie grupy IQ. Godnym podkreślenie jest fakt, że przed IQ wystąpi jedna z najlepiej zapowiadających się progresywnych grup Haken. O nich można przeczytać pod następującym adresem: http://www.mlwz.ceti.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=13630&Itemid=81. Zapraszam. Nareszcie Inowrocław przestanie mi się kojarzyć tylko z przymusową służbą wojskową…

 

Widzieć czas innych

OM-D E-M1, 24 mm, f/2.8, 1/100 s, ISO 1000

Produktywnie i efektywnie wykorzystuj swój Przydzielony Interwał Czasowy… Łatwo powiedzieć, trudniej wykonać! Przecież nie żyjemy w próżni. Egocentrycy mogą powiedzieć: co mnie obchodzą inni?! Znam osoby, dla których zawłaszczanie czasu innym odbywa się praktycznie bezwolnie i nagminnie; przykład: miałem kiedyś szefa, który prawie codziennie zwoływał narady, które w/g niego miały trwać 30 minut. Naradę rozpoczynał stwierdzeniem: „Kto nie daje rady, to zwołuje narady” i potem było 120 minut jego monologu. Takie spotkania kończyły się zwykle bez żadnych konkluzji. Znam wiele przykładów z życia, gdzie stawiam się punktualnie w umówionym czasie i miejscu, a interlokutor nie raczy nawet zadzwonić, że będzie 60 minut później. Takich i innych przykładów możemy podawać pewnie dziesiątki…

Sztuka polega na tym, aby szanować Przydzielony Interwał Czasowy innych, wiedząc o nieuchronnym przenikaniu się czasu naszego i ludzi, których spotykamy w życiu. Nie można przecież planować swojego bez uwzględnienia uwarunkowań czasowych naszych szefów, partnerów biznesowych, urzędników, żon, mężów, dzieci…. I tu bardzo często zderzamy się ze ścianą. Wielu pomyśli: po co planować, jeśli i tak nic nie zależy ode mnie. Nic bardziej błędnego. Czas na przydzielone przez szefa służbowe zadania, wyjazdy w delegację, jak i na domowe obowiązki też należy i można planować. Trzeba rozmawiać i negocjować, przekonać rozmówcę, że będąc bardziej efektywny będę miał więcej czasu na wykonanie innych zadań lub poświęcenie dodatkowego czasu rodzinie lub własnemu hobby. Więcej też będzie czasu na spontaniczne działania np. we dwoje… Uwzględniajmy zatem plany, oczekiwania innych osób, których Przydzielony Interwał Czasowy przecina się z naszym lub biegnie z nim równolegle.

Jarmarczny Gdańsk

Koniec sierpnia to wspomnienia w Jarmarcznego Gdańska – zdjęcia wybrane z elektronicznej szuflady i te najnowsze

 

 

 

 

 

 

 

 

Bądź prawdziwym właścicielem swojego PIC…!

OM-D E-M1, 24 mm, f/2.8, 1/100 s, ISO 1000

Pewnie każdemu z nas zdarzyło się zadać sobie pytanie – czy nie marnuję czasu? Czy właściwie dzielę proporcje na pracę, dom, wypoczynek, na sen, na hobby…? Łatwiej tym, którzy z racji zatrudnienia w różnych firmach przeznaczają z góry określony czas na pracę, pozostaje im tylko do zagospodarowania pozostałych 16 godzin (o ile jest to ośmiogodzinna praca). Ale i te osiem godzin pracy i pozostałe szesnaście często jest nieefektywnie planowane i wykorzystane. Praca w domu wymaga dyscypliny dodatkowej. Znam to z własnych doświadczeń. Jeśli w firmie jest się do dyspozycji szefów, to w domu jest się do dyspozycji domowników i domowych obowiązków. A gdzie czas na pracę…? Taka sytuacja powoduje chaos organizacyjny i wymaga skutecznych działań. Cóż – znam to też z własnych doświadczeń… Taki stan rzeczy zmobilizował mnie do przestudiowania dostępnych źródeł na temat efektywnego i produktywnego wykorzystania własnego czasu.

Każdy z nas ma Dedykowany Interwał Czasowy lub może lepiej – Przydzielony Interwał Czasowy (w skrócie PIC) do wykorzystania. Napisałem to dużymi literami, ponieważ  jest to jedna z naszych nawiększych wartości, jaką dysponujemy w życiu. Oczywiście PIC dla każdego przyjmuje inną wartość i zazwyczaj jest ona nieprzewidywalna, chyba, że ktoś sam i celowo postanowił skrócić swoje PIC. Ale o takich przypadkach nie będę wspominał, nie są one w polu mojego zainteresowania. Częściej pojawiać się będą wzmianki o tych, którym „czas przepływa między palcami”, co nie jest jednoznaczne z przykładem przedwczesnego cięcia PIC, ale też ma raczej negatywny wydźwięk w kontekście rozważań nad wykorzystaniem PIC.
Produktywność, efektywność osobista, zarządzanie własnym czasem to modna teraz tematyka. Powstało wiele wydawnictw książkowych, elektronicznych, stron internetowych, blogów, które podejmują ten temat. Wynika to m.in. z faktu, że jesteśmy zasypywani ilością wiedzy, informacji, zadań, obowiązków, z którymi nie możemy sobie poradzić, których nie jesteśmy w stanie przetworzyć. Wielość dostępnych mediów elektronicznych przykuwa nas do ekranów telewizorów, komputerów, tabletów, smarfonów, zabierając nam wielką część naszego PIC. Zła organizacja pracy w firmach, niewydolna komunikacja zbiorowa, kolejki w urzędach itd, przyczyniają się do kolejnych frustracji , związanych z upływem i zaborem bezcennego PIC. Niestety, sami też mamy ogromny wpływ na nasze nieefektywne wykorzystanie tej wspaniałej i nieodbudowywalnej wartości. Najważniejsze w tej kwestii jest zrozumienie, że to my i tylko my jesteśmy właścicielami naszego Przydzielonego Interwału Czasowego i naszym celem musi być efektywne, produktywne jego wykorzystanie. To nie znaczy, że każda sekunda, minuta, czy godzina musi być maksymalnie zaplanowana i precyzyjnie wykorzystana. Tu nie chodzi o to, aby stać się niewolnikiem kolejnego systemu. Jak powiedział  Bertrand Russell (brytyjski filozof, logik, matematyk): „Czas, którego marnowanie sprawia ci przyjemność, nie jest czasem zmarnowanym”. Ale warto też zapamiętać powiedzenie mojego kolegi :”Lepiej być zużytym niż zardzewiałym”.
Zatem, pomimo wielości źródeł zajmujących się produktywnościa i efektywnością osobistą, otwieram własny kanał przekazu wiedzy na ten temat – za pośrednictwem Strefy Stojaqa. Im więcej będzie takich kanałów, tym większa szansa na rozprzestrzenianie się tej pożytecznej wiedzy. Korzystać będę z wielu źródeł obcych, jak i z własnych przemyśleń i doświadczeń. Mam nadzieję, że tematyka ta znajdzie wiernych Czytelników.

Nokon D700, 36mm, f/5.0, s  1/13, ISO 4000

Nokon D700, 36mm, f/5.0, s 1/13, ISO 4000

 

Zwyczajna egzystencja

To może działać na wyobraźnię….
Rozpoczął się dla Niej 4786 tydzień życia. Co się w tym czasie działo?
1922 rok – urodziny
1922 rok – zamordowanie Gabriela Narutowicza
1934 rok – dojście Hitlera do władzy
1937 rok – w USA wyprodukowano pierszą pralkę automatyczną
1939 – 1945 rok – II wojna światowa (zsyłka na Syberię)
1945 rok – atak jądrowy na Horiszimę i Nagasaki
1953 rok – śmierć Stalina
1956 rok – poznański czerwiec
1961 rok – pierwszy człowiek w kosmosie
1969 rok – pierwszy człowiek na księżycu
1970 rok – wydarzenia gdańskie
1973 rok – Motorola wprowadza do obrotu pierwszy telefon komórkowy
1978 rok – wybór Wojtyły na papieża
1981rok – wprowadzenie stanu wojennego
1989 rok – pierwsze wolne wybory
1991 rok – upadek ZSRR
1999 rok – Polska w NATO
2001 rok – premiera iPada pierwszej generacji
2003 rok – rekord prędkości pociągu 581 km/h (Japonia)
2004 rok-  Polska w UE
2005 rok – śmierć papieża Polaka
2010 rok – Nagroda Nobla za badania nad grafenem
2011 rok – połączenie Torunia i Gdańska autortradą A1
…..
2014 rok – dalszy ciąg życia…

IPhon 5

IPhon 5

Czas na zmiany !

Dziś zrobiłem przegląd wpisów i doszedłem do wniosku, że z uwagi na różnorodność tematyki, słowo „Fotosfera” w nazwie należy zmienić na „Strefa”. Zmiana ta pozwoli na uwolnienie tematyki wpisów. Może też będzie ciekawiej….? Dziękuję wszystkim, którzy polubili Fotosferę. Liczę na dalszą Waszą obecność. Obiecuję, że Strefa nadal będzie fotograficzna. Przy okazji zmienił się też gravatar. Czas, aby stojaqa znieść z chmur na ziemię… 🙂

Metafora 4

OLYMPUS DIGITAL CAMERA„Fotograf musi zrozumieć, że jest zarówno myśliwym, jak i ofiarą” – Paull Hill. To kolejny cytat z z książki Bernda Stieglera p.t. Obrazy Fotografii – Album Metafor Fotograficznych. Wielu z nas fotografujących nieraz mówiło: „idę na łowy”, „będę strzelał”, „upolowałem piękna fotkę” Smaczku dodaje jeszcze fakt, że odgłos poruszającego się lustra w lustrzankach przywodzi nam na myśl strzały z automatu… Fotografia to jednak specyficzny rodzaj zdobyczy. Przecież ona nie zabija, a wprost przeciwnie – daruje obiektowi drugie i niejednokrotnie dłuższe życie – tylko że w 2D. A dlaczego fotograf też jest ofiarą polowania? A dlatego, że być może gdzieś znienacka inny fotograf poluje na fotografię, na której on będzie głównym bohaterem. Do tego w dzisiejszych czasach fotograf stał się ofiarą przemysłu fotograficznego, który czyha bez przerwy na jego nadwątloną sakwę i kusi coraz nowszymi modelami aparatów, obiektywów, filtrów, konwerterów, lamp, gripów, itd, itp. Na koniec cytat z Henri Cartiera – Bressona: „To jak z myśliwym, który chce, żeby jego ofiara pięknie padła, a nie skonała w krzakach z podkurczonymi nogami.  Zawsze starałem się instynktownie złapać decydujący moment.” Któż nie zna teorii decydującego momentu Pana H C-B….

OM-D E-M1, 40mm, f/5.6, s 1/400, ISO 250

OM-D E-M1, 40mm, f/5.6, s 1/400, ISO 250