Awaken – Awake

OLYMPUS DIGITAL CAMERA   Tak się zastanawiałem, czy kolejność jest właściwa? Według znawców, u których konsultowałem ten temat, to kolejność jest dobra. Najpierw „przebudzony”, a potem „czujny” lub też „nie-śpiący”. Ale o co chodzi…? Muzycznie chodzi o dwa najbliższe koncerty. A pierwszy odbędzie się już za kilka dni. Pierwszy raz będę miał okazję posłuchać na żywo jednego z najważniejszych utworów rocka progresywnego, właśnie „Awaken”. Suita ta została wydana na jednym z najlepszych albumów YES – „Going For The One”, w 1977 roku, czyli na rok przed moją maturą…! Jest to utwór, który zrobił na mnie ogromne wrażenie. Po pierwszym przesłuchaniu zastałem wręcz porażony dźwiękami, nie mogłem uwierzyć, że takie dzieło mogło powstać w świecie realnym… Do dziś każde przesłuchanie tej suity jest przeze mnie celebrowane. Moim zdaniem „Awaken” należy do grona największych dzieł muzyki rockowej. Czy wersja koncertowa, grana przez muzyków starszych już o 37 lat i to w niepełnym składzie, przyniesie również moc wrażeń? Jestem sceptyczny, tym bardziej, że miałem możliwość już słuchać Awaken koncertowo w wersji CD. Jednakże setlista koncertu YES a Awaken (głównie), daje nadzieje na ciekawe przeżycia muzyczne. Oczywiście o koncercie wspomnę. Mam tylko nadzieję, że nie będą grali nic z zapowiedzianego, nowego albumu (!). A AWAKE…? To na później, ale będzie głośno, precyzyjnie, metalowo, progresywnie…!!!
Oto link do „Awaken” – miłego słuchania: http://www.youtube.com/watch?v=98-iBpbEbNk&feature=kp
I moja fotograficzna ilustracja do „Awaken”:
Nikon D300, 105mm, f/2.8, s 2s

Nikon D300, 105mm, f/2.8, s 2s

Okienna galeria

Okna

Czy ktoś się kiedyś zastanawiał jakie znaczenie mają dla nas OKNA? Okno na świat, okno z mieszkania, z domu, okno życia, witryna sklepowa…. Bez okna nasz dom byłby ciemny, okno oddziela nas od otoczenia, nie zabierając przy tym światła. Przez okno widać ruch uliczny, zmieniającą się pogodę, ogród przydomowy. Okno wystawowe zaprasza nasz portfel do zakupów. Okna mogą być np. kwadratowe, prostokątne, pięciokątne, okrągłe. Mogą być ze szprosami, z kratami….. Okna mogą być ładne, przystrojone lub brzydkie i zaniedbane, z szybami, zafoliowane lub zamurowane. Temat okien na pewno posłużył napisaniu wielu prac naukowych. Dla mnie to też obiekty fotograficzne. Na Fotosferze nie może zatem zabraknąć „galerii okiennej”. Fotografia okien to trudne zadanie, szczególnie ze względu na problemy z perspektywą. Tilt-shift – to technika, do której używane są obiektywy z możliwością przesunięcia osi optycznej, dzięki temu można zarządzać perspektywą na zdjęciu. Przy pomocy operacji tilt („pochylenie”) możliwy jest obrót płaszczyzny ostrości, a dzięki operacji shift („przesunięcie”) zmiana punktu będącego środkiem perspektywy na zdjęciu. W galerii nie będę stosował takich obiektywów, w związku z czym płaszczyzny okien nie będą idealnie równoległe do płaszczyzny matrycy aparatu. Ale nie o perfekcjonizm tu przecież chodzi (patrz cytat D. du Chemin), a o przekazanie opowieści o różnorodności „okiennego świata”. Zapraszam do galerii okiennej (kolejny wpis na Fotosferze).

Nikon D700, 58mm, f/4.5, s 1/1600

Nikon D700, 58mm, f/4.5, s 1/1600

 

Aneks do Genesis

Nikon D300, 55mm, f/5.6, s 1/100

Nikon D300, 55mm, f/5.6, s 1/100

 

Czapki z głów dla serii recenzji trzech koncertów !!!

Oto linki do nich; polecam lekturę:

http://www.mlwz.ceti.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=13214&Itemid=81

http://www.mlwz.ceti.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=13215&Itemid=81

http://www.mlwz.ceti.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=13216&Itemid=81

Czas Genesis

OLYMPUS DIGITAL CAMERA   Minęła potrójna przygoda, której wspólnym mianownikiem była muzyka Genesis. Wszystkie koncerty zaliczone. Wysłuchałem dwóch Gwiazd i mało znanego zespołu The Watch, grającego covery Genesis. Ten klimat ciasnego klubu, te emocje muzyków robiących wszystko, aby jak najdokładniej odtworzyć „barankowe” klimaty, ta gra nie dla gwiazdorstwa, tylko dla szacunku dla Wielkiego Dzieła….. Chyba ten koncert zostanie mi w sercu najdłużej. Będąc tak blisko muzyków, przyglądając się im jak odtwarzają jedno z najwspanialszych dzieł „The Lamb Lies Down On Brodway” jestem pełen podziwu dla twórców tej muzy. Przecież Peter Gabriel w 1974 roku, czyli w roku powstania tego dwupłytowego albumu, miał zalednie 24 lata, a razem ze swoimi kolegami stworzył dzieło nieprzemijające. Ta muzyka może się nie wszystkim podobać, może nie trafiać w gusta wielu wrażliwcom muzycznym, ale nie można jej odebrać miana Wielkiego Dzieła.
Podaję linki do recenzji poszczególnych koncertów:
Recenzji koncertu grupy The Watch w Bydgoszczy nie znalazłem – to dziwne, może źle szukałem, może był nie wart zainteresowania przez rockowe media. Szkoda – niech żałują ci, którzy nie byli…
Aby nie było tylko muzycznie, do wpisu dodaję moją fotkę (to pięść zaciśnięta  muzycznym uniesieniu) 🙂
Nikon D300, 105mm, f/36, s  15s

Nikon D300, 105mm, f/36, s 15s

Muzyczny „Początek”, muzyczne „Stworzenie”

OLYMPUS DIGITAL CAMERA    Dziś nie o fotografii, a o muzyce. Okres od 5 do 12 maja to uczta muzyczna, której głównym daniem jest muzyka Genesis. I to same dania sporządzane na żywo.

Pierwsze danie to koncert Steva Hacketta w Zabrzu, który w zaprezentował setlistę wyśmienitych utworów Genesis z lat, kiedy był członkiem tego legendarnego zespołu. Więcej szczegółow na temat tego wydarzenia pod adresem: http://artrock.pl/zagrali/920/steve_hackett_zabrze_dom_muzyki_i_tanca_05_05_2014.html.
Drugie danie przed nami – to koncert The Watch –  progresywno rockowego zespołu z Włoch. Grupa powstała w 1997 roku z inicjatywy wokalisty i flecisty Simone’a Rossetti, który jest jej jedynym stałym członkiem. The Watch, mimo kilku własnych albumów, jest znany głównie z wykonywania coverów zespołu Genesis. W Bydgoszczy zaprezentują w całości album „The Lamb Lies Down On Brodway”, wydany pierwotnie w 1974 roku z Peterem Gabrielem jako wokalistą. I tu przechodzimy do deseru…
Deser to koncert Petera Gabriela, który będzie miał miejsce w Łodzi 12 maja br. W przeciwieństwie do Hacketta Peter Gabriel konsekwentnie nie wykonuje materiałów muzycznych Genesis, prezentując własną twórczość  Nie sposób jednak nie połączyć tych wydarzeń w jedną całość. Wspólnym mianownikiem jest „GENESIS”. O wrażeniach ze zblizających sie koncertów na pewno napiszą na Fotosferze.
Teraz jednak Kilka pytań do moich Gości:
1. Czy powracać koncertowo i muzycznie jak Steve Hackett do minionych lat członkostwa w Genesis?
2. Czy koncerty młodych zespołów (np. The Watch), grających covery  znanych artystów to pozytywne zjawisko?
3. Czy konsekwentnie promować tylko własną twórczość, nie uwzględniając historycznego wkładu do muzyki tworzonej i odtwarzanej w supergrupie, to dobra droga (Peter Gabriel)?

Dziwadła

 

W hołdzie dla nieznanych artystów z Sandomierza, zdjęcia od SDz_1 do SDz_7 umieszczam na Fotosferze… :))