Puste życie

Jeśli byłbym pochylonym wiekiem starcem, który uświadamia sobie, że nie ma innych dowodów na to, że tak długo żył, jak tylko liczba przeżytych lat, to miałbym wtedy poczucie największej klęski mojego życia. Bardzo współczuję ludziom, którzy w niemocy związanej ze starczym wiekiem, uświadamiają sobie, że niczego nie pozostawią po swoim życiu i do tego zdają sobie sprawę z bezsilności i niemożności cofnięcia czasu. Smutne i nieszczęśliwe jest egzystowanie z takim poczuciem wewnętrznej klęski. Seneka pisze „często” co wskazuje na fakt, iż już w starożytności było wielu, którzy zwyczajnie zmarnowali swoje życie. Teraz jest tak samo. Znowu wielu nie pozostawia nic po sobie, albo tylko zgliszcza i nieszczęście.
Będąc młodym człowiekiem nie zdawałem sobie sprawy z tego, jaką rolę mam do odegrania na tym świecie. Młodym wydaje się, że powinni się tylko bawić i korzystać z życia. Ale to nie jest prawda. Każdy z nas powinien pozostawić coś wartościowego po sobie. Jedni potomstwo, inni jeszcze wielkie budowle i wynalazki na skalę światową, inni znowu wielkie dzieła malarskie, pisarskie, jeszcze inni pozostaną w pamięci jako twórcy i animatorzy społeczności lokalnych. Nie każdy za swoje zasługi musi mieć postawiony pomnik, tym bardziej, że pomniki dziś stawiane, za parę lat będą demontowane… Najważniejsze jest, że będąc już niedołężnym starcem będziemy mogli powiedzieć, że nasze życie nie było bez sensu i że pozostawimy znaczący ślad po sobie.
Czas niestety nie działa na naszą korzyść…

Filozofia

Lubię jak coś nie jest sztuką dla ludu, ani dziełem przeznaczonym na pokaz. Od razu przyciąga to coś moją uwagę… jestem tym od razu zainteresowany i chętnie poznaję tego tajniki. Tak też jest z filozofią…
Ona nie polega na słowach, lecz na czynach. Ktoś mnie niedawno zapytał: dlaczego nie stosujesz zawsze zasad opisywanych przez twoich ulubionych stoików, których tak chętnie cytujesz na blogu. Pewnie dlatego, że nie jestem filozofem, a tym bardziej stoikiem. Daleko mi do takiego miana, chociaż staram się korzystać z mądrości filozofów, a tym bardziej stoików. Studiowanie mądrych tekstów i ich kontemplowanie, przybliża mnie do lepszego poznania zawiłych treści, płynących z wersów napisanych przez starożytnych mędrców. Wolę poświęcić czas na czytanie np. „Myśli” Seneki, niż na oglądanie prostaków w telewizyjnych programach o polityce. Im więcej czasu poświęcam na studiowanie treści moich ulubionych myślicieli, tym bardziej jestem bliski stosowania ich mądrości w moim własnym życiu.
Filozofia, jak pisze Seneka nie powinna być uprawiana dla zabicia czasu lub dla rozrywki. Ona ma kształtować i tworzyć duszę, ma zarządzać naszym życiem, trzymać twardo ster i wytyczać trasę nam, słabym żeglarzom, miotanym wzburzonymi falami. Co ważne, bez niej nie można żyć bezpiecznie i beztrosko. Ona daje porady, jak postępować w trudnych sytuacjach życiowych. Nie jest też żadną religią, chociaż większość filozofów w swoich rozprawach powołuje się na Boga, a i wielu mędrców religijnych można z całą pewnością nazwać filozofami. Nie oczekuje poddańczej wierności swoim zasadom i strukturom, bo nie ma struktur. Filozofia jest zatem areligijna, pomimo że często odwołuje się do praw boskich. Jest dumna i wyniosła, lecz otwarta i dostępna dla tych, którzy poważnie ją traktują. I co ważne: książki o filozofii nie nazywają się świętymi, cokolwiek miałoby to oznaczać…

Cytat_41

„Filozofia nie jest sztuką dla ludu, ani dziełem przeznaczonym na pokaz. Nie polega na słowach, ale na czynach. Nie uprawia się jej dla rozrywki i zabicia czasu, czy też dla rozproszenia próżniaczej nudy: filozofia kształtuje i tworzy duszę, zarządza naszym życiem, kieruje działaniem, wskazuje, co robić i czego zaniechać, dzierży ster i wytycza trasę żeglarzom miotanym falami. Bez niej nikt nie może żyć ani bezpiecznie, ani beztrosko: w każdej godzinie zdarza się niezliczona ilość przypadków, w których musi się u niej szukać porady” – Seneka

Zależne, niezależne (3)

Cytat 40 brzmi jak ogłoszenie zwycięstwa w dążeniu do bycia stoikiem. Marek Aureliusz, pisząc w pierwszej osobie liczby pojedynczej, daje możliwość zasmakowania tego zwycięstwa każdemu, kto go czyta. Daje każdemu możliwość utożsamienia się z sensem tych słów. Cóż może być wspanialszego od tego, że nagle uświadamiam sobie, że wydobyłem się w końcu z wszelkich trudności. I za chwilę świadomie oceniam, że tak właściwie nie „wydobyłem się”, lecz „odrzuciłem” wszelkie trudności. Dostrzegam, że nadeszła ta chwila, w której wiem, że nie były one na zewnątrz, lecz wewnątrz mnie. Były wytworem mojej wyobraźni.
Dotykam tu po raz kolejny podstawowych zagadnień stoicyzmu: rzeczy zależnych i niezależnych oraz wyobrażeń.
Ileż to wspaniałych umysłów na zawsze utkwiło wewnątrz samych siebie, ponieważ nie mogło się wydobyć z błędnych wyobrażeń o tym, że zewnętrzne trudności narzuciły te nieznośne więzienia…? Jak trudno dociera do świadomości fakt, że wyobrażenia, które są od nas zależne, powodują wytwór wszelkich trudności. Trzeba odrzucić je będąc w pełni świadomym tego, że one nie pochodzą stamtąd, gdzie wszystko jest od nas niezależne, lecz z głębi naszych osądów – zależnych od nas.
Napiszę szczerze: chciałbym móc, za przykładem Marka Aureliusza, sam napisać o sobie takie słowa, jak w tym cytacie…

Siła posiadania

 W świecie opanowanym przez konsumpcjonizm słowa Marka Aureliusza brzmią dziwnie, nie pasują do rzeczywistości, zaprzeczają wszechobecnym trendom. Wielu z nas przeczytaniu cytatu 39 może zapytać: ale o co w tym chodzi?
Filozof zwraca uwagę na ślepy zaułek, w jaki można się zapędzić wyolbrzymiając znaczenie rzeczy materialnych. Zwraca również uwagę na potrzebę świadomego zadowolenia z tego, co już posiadamy. Jest to też napomnienie o wstrzemięźliwość w myśleniu i marzeniu tylko o tym, czego się nie ma w posiadaniu, o tym, co pragnie się mieć… Nic tu nie pisze o uczuciach wyższych. Skupia się jedynie na rzeczach.
Wiedząc, jak bardzo człowiek jest podatny na pokusę posiadania, poucza o tym, aby:
– nie pożądać rzeczy, których się nie ma,
– pozbyć się tych, które są niepotrzebne,
– cieszyć się z tych, które się posiada.
Dotyczy to pracy, domu, ogrodu, samochodów, gadżetów, pieniędzy, zabawek, …
Muszę się oglądnąć wokół siebie…

Cytat_39

„Nie myśl o rzeczach, których nie masz, jakbyś już je miał, ale spośród tych, które masz, wybieraj najbardziej pomocne. I niech pozwalają ci one stale pamiętać, jak trudne byłoby poszukiwanie ich, gdybyś ich nie miał. Zarazem jednak pilnuj się, żeby zadowolenie z ich posiadania nie sprawiło, że skłonny będziesz przeceniać ich wartość i żebyś wskutek tego nie tracił równowagi, kiedy ich już nie będzie” – Marek Aureliusz

Za kilka godzin…

Dziś jest wyjątkowy dzień. Po dłuższej przerwie wracam do atmosfery gorących koncertów. A ten dzisiejszy zapowiada się naprawdę emocjonująco… W Spodku o godzinie 20:00 rozpocznie się wielka przygoda z muzyką Dream Theater. Zespół ten jest reprezentantem muzyki prog-metalowej i od wielu lat wiedzie prym w tym mało popularnym gatunku. Grupę tworzy pięciu muzyków: John Petrucci (gitara), John Myung (bas), Jordan Rudes (instr. klawiszowe), Mike Mangini (perkusja) i James LaBrie (wokal). Średnia wieku całej piątki to 53,8 lat… Ale proszę się nie sugerować tym wynikiem… Muzyka, jaką prezentują na koncertach jest pełna dynamizmu i młodzieńczej werwy. Do chwili obecnej Dream Theater wydał trzynaście albumów, ostatni w 2016 roku pt. „The Astonishing”. Na dzisiejszym koncercie zagrany będzie w całości drugi album „Images and Words”, który w tym roku obchodzi okrągłą rocznicę – 25 lat od daty wydania. Poza tym będzie można usłyszeć inne znane utwory zespołu.
Będzie się działo!!!
Dołączam próbkę z obszernego repertuaru tej grupy.